W miniony weekend do Karolinowa przyjechały setki turystów. Niektórzy zmotoryzowani wjeżdżali do lasu, chcąc dojechać jak najbliżej wody. - Nasi strażnicy leśni karali mandatami trzy razy na godzinę, a jeden wypisuje się przez 20 minut, czyli non stop. Nie mieliśmy wyjścia. Skala tego zjawiska w okresie letnim jest bardzo duża - mówi Mateusz Grabarz, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Smardzewice.
Mała wieś położona na uboczu, na obrzeżach powiatu, latem jest oblężona przez turystów przyjeżdżających nad zalew.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze