Tomaszowscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawcę kradzieży samochodu marki Daewoo Lanos, do jakiej doszło 30 czerwca. Co ciekawe, funkcjonariuszom udała się ta sztuka jeszcze przed przyjęciem oficjalnego zgłoszenia w tej sprawie.
Tuż przed godziną 8.00 oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie od właścicielki daewoo, którego wartość oszacowała na około 1800 złotych. Według zgłoszenia, w godzinach nocnych ktoś ten pojazd ukradł. Dyżurny bez trudu ustalił, że kobieta przez roztargnienie zostawiła kluczyki w pojeździe.
Na miejsce zdarzenia w centrum miasta zostali skierowani policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego, którzy w trakcie dojazdu do zgłaszającej dostrzegli skradziony pojazd, zaparkowany na jednym z parkingów przy ulicy Farbiarskiej.
- Zgłaszająca potwierdziła, że to jej auto, nic z jego wnętrza nie skradziono. Brakowało jedynie części paliwa w zbiorniku. Pojazd po dokładnych oględzinach technika kryminalistyki został zwrócony właścicielce, a interweniujący policjanci przy wykorzystaniu zapisu z kamer ustalili, że kradzieży dokonał charakterystycznie ubrany mężczyzna, którego poszukiwanie natychmiast rozpoczęli - mówi st. asp. Grzegorz Stasiak, oficer prasowy tomaszowskiej policji.
Kilka minut później funkcjonariusze namierzyli leżącego na ławce przy placu Kościuszki mężczyznę. Złodziej był pod wyraźnym wpływem alkoholu i początkowo stanowczo zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z kradzieżą. Następnie przyjął wersję, że pojazd pożyczyła mu znajoma, której imienia nie pamięta. Ostatecznie przyznał się do kradzieży. Został zatrzymany, lecz odmówił poddania się badaniu na zwartość alkoholu. Pobrano od niego krew i umieszczono w policyjnym areszcie do czasu wytrzeźwienia. Następnego dnia amator cudzych pojazdów i mocnych trunków usłyszał zarzut kradzieży, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzenia, że mężczyzna mógł kierować w stanie nietrzeźwości, policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
K. Krasnodębski



Komentarze