Życie na emeryturze nie musi być nudne. Można rozwijać zainteresowania i pasje, na które wcześniej nie było czasu. Tak stało się u Krystyny Anysz (z domu Sil).
Pochodzi ona z przysiółka Kulas na prawym brzegu rzeki Pilicy, położonego równolegle do biegu rzeki. Kulas nosi zapomniany już przydomek Pustkowie. Pani Krystyna z zawodu była pielęgniarką. Jak sama mówi, w zawodzie pracowała tylko półtora roku. Ale ze zdrowiem bliźnich miała do czynienia przez resztę zawodowego życia, pracując w Zakładach Farmaceutycznych POLFA Tarchomin. Jest mieszkanką Warszawy, ale w rodzinnych stronach bywała i bywa często. Ma tu masę krewnych i powinowatych.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze