- Nie mam wątpliwości. Znalazłam kanister po paliwie w zgliszczach. Podejrzewam konkurencję - twierdzi właścicielka przystani. Z ustaleń strażaków wynika, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Policja prowadzi postępowanie w sprawie uszkodzenia mienia.
Z jednej strony rzeka, z drugiej droga krajowa nr 48. W sezonie letnim to miejsce tętniło życiem. Z przystani w Teofilowie korzystali nie tylko miłośnicy turystyki kajakowej, żeby odpocząć podczas spływów na szlaku. Zaglądali tutaj też kierowcy, żeby coś zjeść w drodze.
W nocy ze środy na czwartek z 6 na 7 kwietnia to miejsce zmieniło się w zgliszcza. Około godz. 1.30 w płomieniach stanął budynek przystani, w którym mieścił się też lokal gastronomiczny. Po kilku minutach na miejscu byli strażacy.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze