Mundury, milicyjny fiat, koguty, a także kasowniki z autobusów, sygnalizacje świetlne i wiele innych to niezwykłe eksponaty, które zbiera tomaszowianin Andrzej Wołczyk. Liczy je już w tysiącach i prawie nie mieszczą się w jego domu, ale nie zamierza poprzestać, bo swoją pasję ma już od prawie 30 lat.
Andrzej Wołczyk jest tomaszowskim kolekcjonerem i pasjonatem, zbierającym rzeczy związane często z trudną historią Polski okresu PRL-u, jak również współczesną policją i komunikacją. Jego zainteresowanie zaczęło się, gdy miał... 3 lata. - Byłem malutki, ale pamiętam, jak bardzo spodobał mi się milicyjny kogut. Strasznie chciałem go mieć - wspomina nasz rozmówca.
I po latach jego marzenie się spełniło.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze