23 marca policjanci dostali zgłoszenie od właściciela jednej z tomaszowskich firm o kradzieży wiertarkowkrętarki o wartości 1,4 tys. zł.
Zdarzenie miało mieć miejsce dziewięć dni wcześniej. Podejrzenie padło na jednego z nowych pracowników, który po kilku dniach od podjęcia pracy już się w niej nie pojawił. Funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie typowany sprawca kradzieży zamieszkuje i chwilę po przyjęciu zawiadomienia zapukali do drzwi jego mieszkania. Nie zastali 33-latka, ale obecna była jego matka.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze