Brak dywersyfikacji źródeł energii, podwyżka stawek za ciepło miejskie o 100 procent w ciągu jednego roku, kiepskiej jakości węgiel, z którego zostaje blisko 20 procent popiołu, i niemal 9 milionów złotych rocznej straty. To wszystko sprawiło, że miasto musiało udzielić Zakładowi Gospodarki Ciepłowniczej poręczenia w wysokości blisko 5 milionów złotych na zaciągnięcie kredytu.
Ale prezydent Marcin Witko nie widzi większego problemu, licząc na wsparcie rządu. W tym samym czasie prezes spółki komunalnej ocenia politykę władz państwa jako katastrofalną.
Prezes Woźniak oświadczył także, że "zagrożone są dostawy ciepła do mieszkańców".

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze