Mieszkańcy Tomaszowa zwracają uwagę, że pracownicy zakładu energetycznego wycinają duże fragmenty drzew rosnących pod liniami energetycznymi, zamiast przycinać gałęzie. Doprowadzają w ten sposób do niszczenia zieleni. Czy problem da się rozwiązać?
Obowiązek przycięcia gałęzi wrastających w linie energetyczne obciąża właściciela urządzeń energetycznych. Regulujący to przepis kodeksu cywilnego wyraźnie mówi o przycinaniu gałęzi. Często jednak dzieje się tak, że ktoś przyjeżdża z piłą mechaniczną i po prostu ucina połowę drzewa.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze