Po trzydzieści miejsc wolnych - tak przedstawia się sytuacja w tomaszowskich domach pomocy społecznej. Czy to strach przed koronawirusem, czy brak pieniędzy na pomoc starszym bądź (i) niedołężnym osobom? Dyrektorki placówek mówią, że tak źle jeszcze nie było.
Dom Pomocy Społecznej nr 1 w Tomaszowie mieści się przy ul. Polnej i Farbiarskiej, może przyjąć łącznie 160 pensjonariuszy. Przez kilka miesięcy 2020 r., kiedy zaczęła się pandemia koronawirusa i doszło do zamknięcia domów pomocy społecznej w Polsce, nie było tam wcale nowych przyjęć. - Chodziło o to, by nikt nie przyniósł ze sobą wirusa. Takie były zalecenia - mówi Anna Pawlak, dyrektorka DPS nr 1. Potem przyjęcia już były wznowione, ale było ich zaledwie kilka. Od dawna nie ma ich wcale.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze