Wichury, jakie przeszły nad Tomaszowem w czerwcu i lipcu tego roku, powaliły duże drzewa nad Pilicą, rosnące w okolicach ulic Łąkowej i Wodnej. Wędkarze narzekają, że nie da się tamtędy przejść. Zwracają uwagę, że w razie pożaru drzewa uniemożliwiłyby dojazd wozom strażackim, w razie zwiększenia się stanu wody porwane przez prąd rzeki mogą stworzyć tamę i zagrożenie powodziowe.
Do podobnej sytuacji doszło we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy na prośbę mieszkańców poinformowałem o zaistniałej sytuacje władze miasta.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze