Dwa tygodnie temu pisaliśmy o problemach mieszkańców Luboszew i Nowego Glinnika, którzy nie mogli znieść smrodu z rzeki Lubochenki i pobliskich łąk. Po naszej publikacji zareagowały władze gminy. - Oczyszczalnia gminna działa bez zarzutu. Wydaje się, że problemem jest gnojowica wylewana na pola, a być może również fekalia z przydomowych szamb - mówi Piotr Majchrowski, wójt gminy Lubochnia.
- Lubochenka to ściek, nie rzeka. Została zamieniona na osadnik gminnej oczyszczalni ścieków! Tereny niedaleko naszych domów zostały skażone nieczystościami komunalnymi - grzmieli mieszkańcy.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze