Takich historii jest wiele, ale ta była wyjątkowa. W sobotę, 31 października około godz. 20.00 60-latek jechał rowerem ścieżką wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 715 w Ujeździe. Poruszał się w kierunku Niewiadowa. Co się stało później? Tego nie wie nawet on sam. Nagle poobijany znalazł się na ziemi.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze