W czwartek, 24 września do II Liceum Ogólnokształcącego wpłynęła informacja o podłożonym ładunku z nieznaną substancją. Podobnego e-maila odebrała w środę, 30 września dyrekcja samochodówki. Na szczęście okazało się, że to tylko głupie żarty.
Informacje o zagrożeniach wpływały w ostatnim czasie do placówek oświatowych w wielu miejscach w Polsce.
- W takich sytuacjach wdrażane są stosowne procedury. Każdy sygnał musi być potraktowany poważnie i sprawdzony. Podobnie było w naszym mieście. Po odebraniu e-maili z informacją o zagrożeniu dyrektorzy szkół zaraz powiadomili policję. Potrzebna była też nasza interwencja - mówi st. kpt. Ernest Lech z Wydziału Operacyjnego.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze