Fryszerka. Kiedyś tętniąca życiem, odgłosami zabaw i niosącymi się po gęstym lesie i nad Pilicą piosenkami harcerskimi. Obecnie popadające w zapomnienie miejsce z napisami "zakaz wstępu". Nie jest jednak całkiem opuszczona, bo nadal mieszka tam trzyosobowa rodzina, która z harcerzami spotyka się już tylko w sądzie.
Wiele zabytkowych budynków lub miejsc, ze względu na swoją historię czy przeznaczenie nazywanych "kultowymi", zniknęło już z map. Podobnie dzieje się z Fryszerką, dawną stanicą harcerską, do której przed laty przyjeżdżały tłumy dzieci i młodzieży na obozy ZHP. Z czasem jednak stanica zaczęła poupadać, a harcerze nie mieli pieniędzy na jej remont. Chętna do gospodarowania ośrodkiem była Joanna Danowska z Tomaszowa.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze