Powrót do szkół 1 września jeszcze nigdy (a przynajmniej w obecnych czasach) nie był tak niepewny jak w tym roku. Z wątpliwościami, strachem i "morzem" procedur muszą mierzyć się rodzice, nauczyciele, dyrektorzy oraz uczniowie. Procedury zaś nie dla wszystkich są jasne.
Przyłbice, dezynfekcja, jedzenie "z dystansem"...
Rozpoczęcie roku szkolnego, w "normalnym", stacjonarnym trybie, długo nie było pewne. Decyzję o tym, że dzieci wracają od września do budynków placówek oświatowych, wielu rodziców przyjęło z ulgą. Ciężko było im bowiem godzić pracę i inne obowiązki z koniecznością zapewnienia opieki dzieciom przez 24-godziny w ciągu doby i nadzorowaniem nauki zdalnej, która wielu dzieciom sprawiała przecież kłopoty. Wielu nauczycieli w rozmowach z nami przyznało też, że wolą wrócić do pracy, do kontaktu z uczniami twarzą w twarz. Dla nich także (choć oczywiście nie dla wszystkich) praca zdalna w domach była często trudniejsza niż zwykle. Część jednak boi się chodzić do pracy.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze