O witaczach w Tomaszowie (a raczej o ich dewastacji, braku i potrzebie) można już napisać chyba książkę. Przydałyby się jako ważny element promocji. Tymczasem jak nie uderza w nie niszcząca siła wandali, to znów niemoc czy niechęć urzędników lub pusta miejska kasa. A teraz COVID-19...

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze