- przyświeca nam cel, ale ważna jest też droga do niego. Wielu z pielgrzymów walczyło na trasie z własnymi słabościami. Silniejsi pomagali słabszym - mówi ks. Grzegorz Chirk, proboszcz parafii św. Rodziny, pomysłodawca i organizator Tomaszowskiej Rowerowej Pielgrzymki na Jasną Górę. Nie przestraszyli się epidemii, upałów i burz. W ciągu dwóch dni rowerowi pątnicy pokonali 260 km.
Sprawne hamulce, ogumienie, oświetlenie, odblaski i wygodne siodełko. Marka roweru, osprzęt, przerzutki nie mają większego znaczenia. Ważniejsze są dobre chęci i wiara w to, że dotrze się do celu.
Pokonali własne słabości
W sobotę, 22 sierpnia wczesnym rankiem peleton stu pątników wyruszył z kościoła św. Rodziny przy ul. Niskiej. Wśród rowerowych pielgrzymów byli mieszkańcy Tomaszowa - głównie Mazowieckiego, ale też Lubelskiego.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze