To jest historia z życia. W Tomaszowie właściciel nieruchomości wymieniał pokrycie dachowe wykonane z papy, wcześniej konserwowanej lepikiem i smołą. Zdjął pokrycie i postanowił pozbyć się odpadu w sposób zgodny z przepisami. Przyszło mu do głowy, zgodnie z logiką, że zawiezie je na wysypisko za Starzycami. Mylił się, bo nie znał regulaminu wysypiska, które nie przyjmuje żadnych odpadów od osób fizycznych. Odesłali go stamtąd do ZDiUM przy ul. Warszawskiej.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze