Wakacje na Rodos? Czemu nie. Zielono, swojsko, spokojnie i mniejsze zagrożenie zakażeniem koronawirusem (tak się przynajmniej wydaje) lub choćby mniejszy kłopot z ewentualną kwarantanną czy opieką medyczną niż w nieznanych zakątkach świata. Mowa tu oczywiście nie o greckiej wyspie, ale polskich Rodzinnych Ogrodach Działkowych, które właśnie przeżywają renesans. Ich ceny poszybowały w górę.
- Ja sobie życia bez działki nie wyobrażam. Mamy ją z mężem prawie 30 lat. Kiedyś przyjeżdżałam tu z dziećmi, teraz z wnukami. Na początku tej pandemii sąsiedzi, którzy nie mają działki, zazdrościli nam. Bo mieliśmy gdzie uciec z tych czterech ścian, ale zresztą ja zawsze tam się dobrze czułam. Nawet jak wyjeżdżaliśmy nad morze czy gdzieś, to ja tęskniłam za moimi kwiatami - mówi jedna z tomaszowianek. Takich osób, kochających działki, są w Tomaszowie tysiące. I ich fanów przybywa. Przez koronawirusa.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze