Zaplanowane na styczeń przyszłego roku mistrzostwa Europy w short tracku nie odbędą się w Arenie Lodowej, ale w Gdańsku. - Trójmiasto jest znacznie bardziej atrakcyjnym miejscem niż Tomaszów. Szatnie, trybuny i ceny za wynajem obiektu, to również miało znaczenie przy wyborze gospodarza - wyjaśnia Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
Zagrożona jest też organizacja Pucharu Świata na długim torze w naszym mieście (w listopadzie br.). - Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia z władzami Areny. W przeciwnym razie będzie międzynarodowy blamaż - dodaje.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze