"W 1620 r. Wojciech Głowa, włościanin, gospodarz ze Smardzewic wiózł parą wołów drzewo z lasu. Gdy przyjechał na miejsce gdzie obecnie jest stary cmentarz św. Jakuba..., woły przestraszone stanęły jak wryte...
...Nie pomogły żadne zmuszenia gospodarza, zwierzęta ani ruszyły się z miejsca, czym zniecierpliwiły chłopek, smagając woły batem je oślepił. Z tego gniewu ocuciło go dopiero wielkie światło, wydające jakąś nadzwyczajną jasność, w której zobaczył trzy osoby: Jezusa, Maryję i św. Annę.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze