Otuleni apaszkami i szalikami rozpoczęli treningi w Arenie polscy łyżwiarze.
- Jak przyjechaliśmy na pierwsze zajęcia, to w hali było zaledwie 10 st. C, później już nieco cieplej. Lód jest całkiem dobry - mówi Natalia Jabrzyk. - Były też problemy z wilgotnością, ale nawierzchnia toru jest zdecydowanie lepsza niż rok temu. Widać, że remont maszynowni przyniósł efekt - dodaje Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze