Marcin Pampuch, mój syn, jest pilotem w aeroklubie ziemi piotrkowskiej. Ma uprawnienia szybowcowe i na samoloty silnikowe.
Kilka dni temu zaproponował mi przelot, można powiedzieć, widokowy, niewielkim dwuosobowym samolotem. Dzień był wprost idealny na taką podniebną wycieczkę, słoneczko i biało-niebieskie obłoczki. Polecieliśmy.
Ciasno w takim samolociku jak w małym fiacie.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze