W Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale trenują w reżimie sanitarnym reprezentanci Polski.
- Zaraz po przejeździe pobrano od nas wymazy do badania pod kątem koronawirusa i przez 24 godziny musieliśmy siedzieć w pokojach. Nawet posiłki przynoszono nam pod drzwi - mówi dyskobol Bartłomiej Stój. Na szczęście wszyscy byli zdrowi i mogli rozpocząć treningi. - Spała to dla mnie drugi dom. Cieszę się, że mogłem tutaj wrócić. Będę mógł zrealizować profesjonalny trening. Cel mam jeden - przyszłoroczne igrzyska - dodaje tyczkarz Piotr Lisek.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze