Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy przy ul. Majowej ma dobrze wykwalifikowaną kadrę i zaplecze, sprzyjające rozwojowi uczniów o szczególnych potrzebach edukacyjnych, a mimo to uczęszcza tam tylko 145 uczniów. Kiedyś było około 350...
Wielki kompleks przy ul. Majowej daje wielkie możliwości, niestety słaby nabór sprawia, że Starostwo Powiatowe do placówki dopłaca. Tymczasem prężnie działa tam zarówno Szkoła Podstawowa, jak i Branżowa Szkoła Pierwszego Stopnia i Specjalna Szkoła Przysposabiająca do Pracy. Do niedawna było tam też gimnazjum, ale reforma oświaty zniosła te szkoły. W SOSW działa również internat.
- Ogółem w ośrodku uczy się 145 uczniów, którzy podzieleni są na 20 oddziałów. Najwięcej, bo 15 oddziałów mieści się w Szkole Podstawowej. Trzy oddziały stanowią Specjalną Szkołę Przysposabiającą do Pracy, a dwa - szkołę branżową - mówi Anetta Klimczak, dyrektorka SOSW, która z placówką związana jest od 30 lat. W ośrodku uczą się uczniowie, którzy mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego ze względu na niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, głębokim oraz ze względu na autyzm czy niepełnosprawności sprzężone. - Tych ostatnich jest obecnie coraz więcej. W ogóle tendencja związana z naborem w szkole odwraca się, kiedyś uczęszczało do nas więcej uczniów z niepełnosprawnością w stopniu lekkim, obecnie z umiarkowaną i znaczną. Kilkanaście lat temu nie było u nas dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera, teraz jest sporo - dodaje. Do ośrodka przychodzą ci, z którymi szkoły publiczne nie są w stanie już sobie poradzić. Mimo to w tym roku szkolnym w ośrodku przybyło tylko 11 nowych uczniów. To mało jak na tak dobrą bazę, kadrę i zaplecze. Kiedyś nabory liczyły po ok. 40 osób. - Z powodu małego naboru w szkole podstawowej klasy są łączone, np. pierwsza z drugą czy siódma z ósmą - informuje Anetta Klimczak. - Mimo to opieka i edukacja są na najlepszym poziomie, zwłaszcza, że klasy są mało liczne. W naszej szkole podstawowej, np. w klasie autystycznej, na dwóch, czterech uczniów przypada jeden nauczyciel. W oddziałach na poziomie klas I-IV zatrudnionych jest też sześć osób na stanowisku pomoc nauczyciela, które pełnią funkcje opiekuńcze - dodaje. Wygląda to więc tak, że w klasie, gdzie uczą się np. dwie bądź cztery osoby z autyzmem pracuje z nimi jeden nauczyciel i jedna pomoc nauczyciela.
Nabór do ośrodka jest niski, bo wielu rodziców uważa, że na Majowej ich dziecko niewiele się nauczy i że w szkole masowej będzie mu lepiej. Dyrektorka przyznaje, że mentalność rodziców bardzo się ostatnio zmieniła. Bywają tacy, którzy nie chcą pogodzić się z tym, że ich dziecko jest niepełnosprawne i na siłę chcą je utrzymać w szkole masowej, gdy tymczasem w specjalnym ośrodku mogłyby wreszcie poczuć się bezpiecznie, w gronie osób z podobnymi zaburzeniami. - Część naszych wychowanków to ta, która zaczyna edukację w specjalnej szkole podstawowej i kończy dopiero po szkole przysposabiającej do pracy bądź branżowej, w wieku 21-24 lat. Wychowankowie bardzo zżywają się z tym miejscem, nauczycielami i rówieśnikami - tłumaczy A. Klimczak. Istotne jest również to, że każdy uczeń jest objęty indywidualnym programem edukacyjno-terapeutycznym dostosowanym do jego możliwości i potrzeb. - Dla uczniów, którzy nie mogą ze względu na stan zdrowia i stopień niepełnosprawności uczęszczać do szkoły, prowadzone jest nauczanie indywidualne, zgodnie z zaleceniem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w domu lub częściowo na terenie szkoły - tłumaczy dyrektorka.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze