- mówią zgodnie ratownicy, żeglarze i właściciele portów. Takiego lata na zalewie dawno nie było. Susza, rekordowo niski poziom
wody, która skażona sinicami i tak nie nadawała się do kąpieli. Łodzie grzęzły na mieliznach. Utonęła też jedna osoba.
W powiecie tomaszowskim była jedna ofiara. 20 czerwca
w Karolinowie utonął 57-letni mężczyzna. Z ustaleń policji wynika,
że przed wejściem do wody pił alkohol. Kąpał się
w wodzie po pas, w niedalekiej odległości od brzegu. Być może doznał szoku termicznego. Mimo pomocy służb ratunkowych, podjętej reanimacji, nie udało się go uratować. Dla porównania
w ubiegłym roku na terenie naszego powiatu utonęły trzy osoby.
Więcej ratowników
Przez całe lato na zalewie dyżurowała policja wodna i WOPR. - Dzięki środkom przekazanym nam przez gminę Tomaszów i Starostwo Powiatowe mogliśmy zwiększyć obsady ratownicze. Mieliśmy też pieniądze na paliwo i naprawę sprzętu. Jak co roku mogliśmy liczyć na wsparcie wojewody. Wystawialiśmy dwuosobowe obsady
w dni powszednie. W weekendy nad bezpieczeństwem plażowiczów i wypoczywających na zbiorniku czuwało sześciu naszych ratowników. Tak było do pierwszego weekendu września. Teraz jesteśmy na zbiorniku doraźnie. Zawsze ktoś jest w bazie, ale powoli zabieramy sprzęt i demontujemy pomosty. Sezon właściwie już się skończył - mówi Damian Błaszczyk, wiceprezes WOPR w Tomaszowie.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze