Powstały niedawno parking nie rozwiązał całkowicie problemu z parkowaniem. Nadal wielu kierowców bezskutecznie szuka tam wolnego miejsca.
Odpowiedniego parkingu przy dworcu długo brakowało. Znalezienie miejsca postojowego graniczyło z cudem. Bardzo przeszkadzało to wszystkim, którzy odwozili bliskich na pociąg bądź chcieli ich odebrać po podróży. Część osób stawała na niewielkim (na kilka aut) parkingu po przeciwnej stronie ulicy, obok dworca PKS, inni na terenach do tego nieprzeznaczonych, jak np. koło funkcjonującej na ul. Dworcowej apteki. Po wybudowaniu parkingu na ponad 80 miejsc obok budynku dworca PKP dużo zmieniło się na lepsze. Niestety nie na długo.
Jak sygnalizowaliśmy jesienią zeszłego roku, jest on często cały zajęty i trudno znaleźć wolne miejsce choćby na parę minut. Zwróciliśmy uwagę, że z tych miejsc postojowych mogą korzystać również okoliczni mieszkańcy, pracownicy tamtejszych firm, m.in. kolei, czy osoby dojeżdżające do pracy np. do Łodzi, które zostawiają tam auta na cały niemal dzień.
Prezydent Marcin Witko przyznaje, że parking jest oblegany i miejsc powinno być więcej. Zapowiedział, że będą dostawione dwa kolejne boksy na auta. – Jesteśmy na etapie analizowania możliwości powiększenia parkingu przy stacji w Tomaszowie. Rozpoczęliśmy rozmowy ze spółką PKP SA, która jest właścicielem terenów przy budynku dworca. O szczegółach, w tym o liczbie nowych miejsc postojowych i precyzyjnym położeniu parkingu, poinformujemy, gdy zapadną ostateczne decyzje i zostanie zapewnione finansowanie – mówi Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
J.D.



Komentarze