Kierowcy muszą spodziewać się utrudnień. Wykonawca wrócił na plac budowy, żeby usunąć niedoróbki.
Przypomnijmy. Po wielu latach starań gmina Inowłódz pozyskała 3,5 mln zł na modernizację zabytkowego obiektu mostowego w Spale. W połowie grudnia ub.r., po trwającym pół roku remoncie, został otwarty. Zmieniła się organizacja ruchu. Odbywa się teraz naprzemiennie, zgodnie z oznakowaniem. Pierwszeństwo mają pojazdy jadące od strony Ciebłowic. Obowiązuje ograniczenie tonażu do 20 ton i prędkości do 20 km/h. Z czasem ma tam zostać zamontowana sygnalizacja świetlna. Jednak zanim to nastąpi, wykonawca musi uporać się z usunięciem niedoróbek.
– Po zimie pewne elementy na moście wymagają naprawy. Największy problem jest z chodnikami, opaskami betonowymi. Drogi dla pieszych zostały poszerzone kosztem jezdni, ale ich nawierzchnia zaczęła się kruszyć. Trzeba będzie wylać nową, trwalszą masę – informuje Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza.
Pęknięcia pojawiły się także w betonowych elementach, m.in. ławach, których część została odnowiona, a część zbudowana od nowa na podporach. Też trzeba je naprawić.
Prace na moście nie wymagają zamknięcia obiektu, ale kierowcy muszą się liczyć z czasowymi utrudnieniami. Gmina przymierza się już do drugiego etapu modernizacji spalskiego mostu, w którym remontowane będą podpory, przyczółki i cała konstrukcja stalowa obiektu. Na ten cel ma obiecane pieniądze z rezerwy rządowej
ag



Komentarze