Skrzyżowanie ulic Spalskiej i Szczęśliwej wygląda fatalnie. To jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na mapie drogowej miasta i powiatu. Z zapowiadanych od lat planów budowy ronda w tym miejscu nic nie wyszło.
Przez wspomniane skrzyżowanie prowadzi trasa tranzytu i często dochodzi tam do wypadków. Kilka lat temu śmierć (po potrąceniu przez ciężarówkę) poniósł rowerzysta. Przy Szczęśliwej nie ma przejazdu rowerowego (w odróżnieniu od innych, mniejszych przecznic Spalskiej). Cykliści muszą zejść z roweru i przeprowadzić go po pasach, które są ledwo widoczne na asfalcie. Do tego nawierzchnia jezdni jest pełna nierówności i tworzonych przez ciężarówki kolein, które od czasu do czasu są tylko frezowane. Na wąskim chodniku (tuż przy ogrodzeniu posesji) muszą się zmieścić zarówno piesi, jak i rowerzyści. – To jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na całej trasie rowerowej do Spały – ocenia jeden z cyklistów.
Również zmotoryzowani domagają się przebudowy tego skrzyżowania. – Przecież ze STOP-u na Szczęśliwej wyjeżdża się z duszą na ramieniu. Przez zabudowę nic nie widać, a kierowcy ciężarówek kierują się zasadą silniejszego i większego, wymuszając pierwszeństwo i zajmując całą szerokość jezdni – denerwuje się jeden z kierowców.
Po wypadkach w tym miejscu uszkodzone były nie tylko samochody, ale też barierki ogrodzenia, a nawet ściany budynków. Zarządca drogi co jakiś czas naprawia infrastrukturę, która ponownie jest niszczona. Tak jak po ostatnich zdarzeniach.
Był pomysł zbudowania w tym miejscu ronda i przesunięcia skrzyżowania w kierunku myjni. Jednak przez lata powiat nie znalazł pieniędzy nawet na wykonanie projektu. W końcu się udało. W budżecie na 2026 r. jest zapisane 100 tys. zł na wykonanie dokumentacji technicznej przebudowy skrzyżowania Spalskiej i Szczęśliwej. Nie oznacza to jednak rychłego rozpoczęcia prac remontowych.
ag



Komentarze