Odpowiedź powinna brzmieć: mieszkańców – poprzez samorządy miejski i powiatowy (wszak miasto jest częścią powiatu). Dla dobra miasta oba te samorządy powinny współpracować, a organy wykonawcze, czyli prezydent miasta i starosta powiatu, brać pod uwagę tę współpracę. A jak było?
Drogi się rozjeżdżały. Każdy sobie rzepkę skrobał, rozgrywki, podkładanie sobie świń, kombinacje dalekie od dobra wspólnego. Przykładem była Miejska Biblioteka Publiczna, która mimo nazwy ma również status biblioteki powiatowej. W związku z planowanym generalnym remontem "Włókniarza" (jak zwykliśmy nazywać budynek przy ul. Mościckiego 6) zaszła konieczność przeniesienia księgozbioru MBP w inne miejsce. Wybrano siedzibę Miejskiego Centrum Kultury (dawny MOK) przy ul. Browarnej, w Parku Miejskim "Solidarność". Przenosiny niedawno się zakończyły i od 2 marca biblioteka wznowiła działalność. Nie zazdroszczę dyrekcji i personelowi MBP ogromu pracy, jaką musieli wykonać, angażując do pomocy inne miejskie instytucje, np. Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta oraz wolontariuszy.
A mogło być prościej i szybciej, gdyby miasto z powiatem nie darło kotów. Naprzeciwko "Włókniarza" od przedwojny stoi budynek, który w swojej historii pełnił różne funkcje. Była szkoła podstawowa i średnia, mieściły się wydziały Starostwa Powiatowego, był siedzibą Młodzieżowego Domu Kultury. Na posesji przy ul. Mościckiego 3 są jeszcze boczne oficyny. Obecnie to własność powiatu. To wszystko od jakiegoś czasu stoi zamknięte na cztery spusty. Czy jest użytkowane? Jak mi powiedział redakcyjny kolega Ryszard Pożyczka, który też interesował się tą nieruchomością, jest tam prawdopodobnie magazyn Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Co tam szpital magazynuje, nie bardzo wiadomo. Przez okna widać, że jest tam raczej rzadko odwiedzana rupieciarnia.
Miasto zabiegało już o sąsiadujące z magistratem obiekty, powiat odmawiał, chyba na zasadzie "nie, bo nie". A szkoda, bo gdyby oba samorządy dogadały się, byłoby prościej i normalniej, a MBP miałaby powierzchnię nie mniejszą niż w budynku na Browarnej. Nie trzeba by też było wypowiadać umowy najmu Tomaszowskiemu Uniwersytetowi Trzeciego Wieku, który miał tam siedzibę od wielu lat.
PS Przepraszam za świnie i koty przywołane w tym tekście, wzięło się to ze zwyczajowych określeń.
JaPa



Komentarze