Od lat piszemy o niszczejących tomaszowskich zabytkach. Należy do nich willa Różyckich, w której niegdyś funkcjonował sanepid. Niestety budynek popada w ruinę na naszych oczach.
Obiekt stoi pusty od 2018 roku. Wcześniej przez niemal pół wieku działała tam Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. Została przeniesiona do budynku Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Majowej. Willa Różyckich opustoszała. Nie było pomysłu, jak ją zagospodarować. Powiat, który zarządza nieruchomością, chciał budynek sprzedać, ale kupiec też się nie znalazł. Od dłuższego czasu popada w coraz większą ruinę, a ogród bez pielęgnacji roślin zarasta niczym dżungla. Ze względu na położenie w centrum miasta i unikatowy styl willa mogłaby być ozdobą Tomaszowa, ale jest odwrotnie. Wokół leżą śmieci, "małpki" i inne butelki.
Dawniej budynek należał do rodziny poety i prozaika Zygmunta Różyckiego. Tu spędził dzieciństwo i młodość. Sam pałacyk pochodzi z przełomu XIX i XX w. W latach 50. XX w. miał dobudowane piętro. W 1974 r. nieruchomość nabył Skarb Państwa. Zaczęła tam działać Terenowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. Czasy świetności obiekt dawno ma za sobą. Czy to się zmieni?
W odpowiedzi na nasze pytania Marek Kociubiński, geodeta powiatowy i naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami potwierdza, że organizowane dotychczas przetargi publiczne na sprzedaż tej nieruchomości zakończyły się negatywnie – nikt do nich nie przystąpił. – Obecnie została zawarta umowa z rzeczoznawcą majątkowym na opracowanie operatu szacunkowego określającego jej wartość, będącego podstawą do ustalenia ceny wywoławczej – tłumaczy M. Kociubiński. Potem starosta ma wystąpić do wojewody łódzkiego z ponownym wnioskiem o wyrażenie zgody na zbycie nieruchomości z zasobu Skarbu Państwa w drodze przetargu publicznego.
J.D



Komentarze