W ubiegły czwartek, 23 lipca odbyła się 48. w tej kadencji sesja Rady Powiatu. Jej głównym punktem było przyjęcie stanowiska samorządu powiatowego w sprawie możliwości naruszenia przez radnego Mariusza Strzępka zakazu wynikającego z art. 25b ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym, czyli działalności gospodarczej z wykorzystaniem majątku powiatu. Choć radny twierdzi, że nie prowadzi żadnej działalności, Rada przyjęła stanowisko, że może on jednak działać w firmie "Adrian", ale wymaga to dokładnego wyjaśnienia.
Sesja zaczęła się spokojnie od podjęcia uchwały w sprawie przekazania gminie Będków zadania publicznego w zakresie zarządzania częścią drogi powiatowej nr 4324E. Chodzi o ul. Krakowską w miejscowości Będków. Z takim wnioskiem wystąpił wójt Dariusz Misztal. Gmina chce sama wyremontować fragment drogi powiatowej. Radni tylko przyklasnęli tej inicjatywie i podjęli uchwałę jednomyślnie. Nie ma się czemu dziwić, skoro powiat na to zadanie nie wyłoży żadnych pieniędzy.
Wojewoda oczekuje stanowiska
W czerwcu Łódzki Urząd Wojewódzki wszczął postępowanie nadzorcze w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów antykorupcyjnych przez radnego Strzępka. Z pisma Wydziału Prawnego, Nadzoru i Kontroli UW w Łodzi wynika, że organ nadzoru został poinformowany o możliwym naruszeniu art. 25b ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym.
Przepis ten brzmi "Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia powiatu, w którym radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności". Wojewoda łódzka Dorota Ryl 23 czerwca wystąpiła do Rady Powiatu Tomaszowskiego o zajęcie stanowiska w tej sprawie w ciągu 30 dni od otrzymania tego pisma.
Chodzi o należący do rodziny państwa Strzępków sklep medyczny ze sprzętem dla osób niepełnosprawnych, które otrzymują wsparcie z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, i wyjaśnieniu roli radnego w jego funkcjonowaniu. Na sesji radny Strzępek był nieobecny.
Sprawą zajmowały się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji oraz Komisja Rewizyjna Rady Powiatu. Ta ostatnia wypracowała stanowisko, które przedstawił radny Szczepan Goska, od dawna walczący indywidualnie i przez Internet z radnym Strzępkiem.
Na wstępie dokumentu napisano, że: "Niniejsze stanowisko przedstawia stan ustaleń i czynności wyjaśniających na dzień jego przyjęcia. Nie stanowi rozstrzygnięcia o naruszeniu zakazu ani o wygaśnięciu mandatu. Ostateczna ocena będzie możliwa po uzyskaniu odpowiedzi na wystąpienia skierowane w dniu 21 lipca 2026 r., uzupełnieniu materiału oraz umożliwieniu radnemu odniesienia się do nowych ustaleń".
Jak ustalono, radny dostarczał do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie dokumenty podpisane przez wnioskujących, a także poprawki i uzupełniania, a otrzymane przez nich pieniądze kierowane były do sklepu medycznego prowadzonego przez Firmę Handlową "Adrian" spółkę jawną. W okresie od 1 stycznia 2024 r. do 30 czerwca 2026 r. wartość wypłat na rzecz sklepu wyniosła co najmniej 1.306.094 zł. To 5005 spraw dotyczących zakupu przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych w łącznej kwocie 1.193.968 zł oraz 41 umów w kwocie 112.126 zł na sprzęt rehabilitacyjny.
W konkluzji stanowiska napisano, że: "Zgromadzony materiał nie pozwala uznać sprawy za wyjaśnioną. W konsekwencji Rada nie formułuje obecnie stanowiska końcowego ani co do braku naruszenia, ani co do zaistnienia podstaw do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu. Rozstrzygnięcie wymaga uzupełnienia materiału, jego ponownej analizy prawnej oraz zapewnienia radnemu możliwości ustosunkowania się do nowych dokumentów i ustaleń".
Po ponad godzinnej dyskusji, w której głos zabierali przede wszystkim radni opozycyjni, przyszło do jawnego głosowania stanowiska i kolejny raz w ostatnim czasie okazało się, że dzierżąca obecnie władzę wykonawczą koalicja straciła większość. Za obroną radnego Strzępka opowiedziało się tylko ośmioro radnych. Natomiast za przyjęciem stanowiska, przedstawionego przez radnego Goskę, oddano 13 głosów. Ciekawi jesteśmy reakcji wojewody łódzkiej.
Skarga do ponownego rozpatrzenia
W końcu czerwca radna Martyna Wojciechowska złożyła do Rady Powiatu "Skargę na działania Starosty Tomaszowskiego w zakresie organizacji obiegu dokumentów oraz zapewnienia radnym dostępu do informacji w sprawie objętej pismem Wojewody Łódzkiego". Wojewoda wszczęła postępowanie w sprawie wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy, która podjęła pracę jako dyrektor finansowa i główna księgowa w spółce powiatowej Tomaszowskie Centrum Zdrowia. A nasz szpital działa na majątku prawie w całości należącym do powiatu.
Skarga radnej dotyczyła opieszałego, fragmentarycznego i dezorganizującego przekazywania dokumentów dla radnych. Skarżąca napisała, że materiały dotyczące ww. sprawy były przekazywane radnym w kilku etapach zamiast w formie jednego uporządkowanego zestawu dokumentów, co utrudniało bieżące zapoznanie się z całością dokumentacji, jej porównanie oraz ocenę, czy materiał wymaga uzupełnienia.
Skargą zajmowała się Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu na posiedzeniach 23 kwietnia, 11 i 28 maja oraz 17 czerwca. Wypracowany wówczas projekt uchwały w sprawie uznania skargi za zasadną został skierowany pod obrady Rady Powiatu na sesji 24 czerwca. Podczas głosowania uchwała nie uzyskała akceptacji większości radnych i skarga została zwrócona do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Komisja ta 17 lipca ponownie przeanalizowała skargę. Wtedy przygotowano projekt uchwały, w którym skargę na starostę tomaszowskiego uznaje się za bezprzedmiotową.
I tym razem taka propozycja wywołała wiele kontrowersji. Ostatecznie, gdy doszło do głosowania, okazało się, że 10 radnych jest przeciw podjęciu takiej uchwały. Tylko ośmioro zagłosowała za, więc projekt nie zyskał poparcia większości radnych i ponownie trafi do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji.
Kasa na wycenę szpitala
Na koniec merytorycznej części obrad radni zajęli się uchwałą o wyrażenie stanowiska Rady Powiatu w sprawie zabezpieczania środków finansowych w budżecie powiatu tomaszowskiego na wykonanie przez uprawnionego rzeczoznawcę wyceny wartości Tomaszowskiego Centrum Zdrowia oraz majątku będącego w użytkowaniu spółki na potrzeby planowanego procesu konsolidacji naszego szpitala z Centrum Kliniczno-Dydaktycznym w Łodzi.
Bilans Tomaszowskiego Centrum Zdrowia za 2025 rok jest tragiczny. Szpital przyniósł ponad 20 mln zł straty. Na dziś nie ma pomysłu, jak go ratować. Obecnie przygotowywany jest plan naprawczy.
Gdy ogłoszono fatalny stan finansów TCZ, poseł Adrian Witczak przedstawił radnym pomysł na ratowanie szpitala poprzez konsolidację tomaszowskiej spółki z Centrum Kliniczno-Dydaktycznym w Łodzi, czyli kompleksem szpitali podlegających Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi.
Konsolidacja podmiotów leczniczych to rządowy program. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia proces ten pozwala uporządkować strukturę świadczeń, ograniczyć ich dublowanie i poprawić koordynowanie leczenia. Szpitale mają być lepiej zarządzane, a usługi medyczne dopasowane do lokalnych potrzeb pacjentów. Połączone szpitale mogą otrzymać 70 mln zł, co zmniejszy ich zadłużenie i poprawi efektywność ekonomiczną.
Na sesji Rady Powiatu 7 lipca obecna była dyrektorka Centralnego Szpitala Klinicznego UM w Łodzi. Dr n. med. Monika Domarecka przybliżała samorządowcom proces konsolidacji i płynące z niej efekty. Potwierdziła jednak, że jedyną drogą konsolidacji jest sprzedaż naszej spółki prawa handlowego. Powiedziała też, że podstawą jakichkolwiek rozmów w tej materii musi być wycenia majątku tomaszowskiego szpitala. A to jest dość kosztowne.
Długa dyskusja niewiele wniosła do wiedzy ani o konsolidacji, ani o zakresie i celowości wyceny. Ot, radni pogadali sobie, nie mając pojęcia, ile taka wycena może kosztować. Natomiast wynik głosowania był do przewidzenia. Za podjęciem uchwały opowiedziało się 11 radnych z formalnej opozycji, a przeciw głosowało dziewięcioro z koalicji rządzącej.
Radni przyjęli stanowisko, że w budżecie powiatu należy zabezpieczyć pieniądze na wycenę majątku szpitala. Nie określili jednak, jaka ma to być kwota, nie napisali też, jakiego typu ma być ta wycena. Na sesji padały kwoty od 30 do 400 tys. zł. Jednak o to musi się już martwić Zarząd Powiatu, który deklarował, że jest przeciwny sprzedaży szpitala. Jenak w trakcie sesji wielokrotnie podkreślano, że wycena nie jest równoznaczna z podjęciem decyzji o sprzedaży.
Ryszard Pożyczka
Na zdjęciu: Radny na swoim profilu w mediach społecznościowych jednoznacznie skomentował zarzuty (fot. FB)




Komentarze