22 lipca przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Tryb. rozpoczął się proces w sprawie brutalnego zabójstwa przy ul. Browarnej.
Do potwornej zbrodni, która wstrząsnęła całym krajem, doszło późnym wieczorem 27 lutego br. Ciało 25-latki znalazła następnego dnia jej krewna. W mieszkaniu był też 2-letni synek zamordowanej. Dziecku na szczęście nic się nie stało. Było zakrwawione, ponieważ próbowało obudzić matkę. Trafiło pod opiekę dziadków.
Na miejscu zjawiła się policja. Śledczy od początku nie mieli wątpliwości, że doszło do zabójstwa. Pod nadzorem prokuratury policjanci prowadzili czynności procesowe przy udziale biegłego z zakresu medycyny sądowej. Ustalali, że 25-latka zmarła na skutek ciosów zadanych jej ostrym narzędziem w szyję. – Sprawca, zadając pokrzywdzonej ciosy w okolicę głowy, szyi oraz górnej części grzbietu, spowodował obrażenia jej ciała skutkujące zgonem na miejscu zdarzenia – informowała prokuratura.
1 marca późnym wieczorem w Piotrkowie Trybunalskim policja zatrzymała 22-letniego mieszkańca tego miasta, podejrzanego o zabójstwo młodej Tomaszowianki. Następnego dnia został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzut zabójstwa. Za przestępstwo to grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do nawet dożywotniego więzienia. 22-latek trafił do aresztu. Przez ostatnie miesiące śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie. W końcu do sądu trafił akt oskarżenia. W środę, 22 lipca przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Tryb. rozpoczął się proces. Został przesłuchany oskarżony i świadkowie. Sprawa została odroczona i będzie kontynuowana w wyznaczonym przez sąd nowym terminie 17 sierpnia.




Komentarze