Muszla hrabiego, wspomnienia tomaszowian - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

muszla 1mPark Miejski "Solidarność", który teraz został zrewitalizowany, dla najstarszych to wciąż "ogród hrabski", a dla innych symbol czynu społecznego na dwudziestolecie PRL. Dla młodszych to po prostu "muszla", miejsce zawsze popularne dla młodzieży. Jego historia jest ciekawa.


Park wraz z muszlą widowiskową i amfiteatrem otwarto 22 lipca 1964 r. Na cześć Manifestu PKWN, ogłoszonego w 1944 r., nazwano go Parkiem Kultury i Wypoczynku im. XX-lecia PRL. Miejscem rekreacji był jednak dużo wcześniej. W publikacji "Tomaszów Mazowiecki. Dzieje miasta" pod redakcją Barbary Wachowskiej czytamy, iż we wschodniej części parku w latach 80. XIX w. mieściła się tzw. Szwajcarska Dolina. Był to ogródek restauracyjny, miejsce zabaw letnich, położony w ogrodzie Alojzego Milajdsena, za posesją hrabiego Antoniego Ostrowskiego. Grywały tam trzyosobowe zespoły orkiestrowe, przyjeżdżały też grupy teatralne. Częściej jednak tomaszowianie stykali się tam z niezbyt wysoką kulturą w postaci np. zwierzyńca z "teatrem małp". 

Na przełomie XIX i XX w. część parku hrabiego od ulicy Pałacowej do rzeki Wolbórki przeszła w ręce Tomaszowskiej Ochotniczej Straży Ogniowej. Kolejną działkę z zabudowaniami i stajnią od rodziny Ostrowskich kupił Edmund Błaszkowski, który był budowniczym budynku tomaszowskiego Urzędu Miasta. Następna weszła w skład majątku Stanisława Kwaśniewskiego, budowniczego Tomaszowskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu. Nadal jednak największa część obecnego parku należała do rodu Antoniego Ostrowskiego i dlatego nawet wiele lat po drugiej wojnie światowej mówiło się o nim "hrabski ogród". Na jego terenie mieściła się niegdyś kawiarnia w drewnianej werandzie. W latach 30. XX w. teren dzierżawiły kluby sportowe i ZHP. W czasie drugiej wojny światowej w parku swoje magazyny miała Spółdzielnia Samopomoc Chłopska. Potem w miejscu dzisiejszej muszli było boisko Klubu Sportowego "Spójnia". 


Pomysłodawcą zrobienia parku kultury i wypoczynku był Teodor Cezella, sekretarz propagandy KM PZPR. Patronat nad przedsięwzięciem objął również I sekretarz Jan Redlich. Projektantem estrady był inż. Kędzierski z Łodzi, a budowę nadzorował inż. Stanisław Górniak. Do budowy przystąpili też pracownicy miejscowych zakładów i młodzież ze szkół. W pracach przy wznoszeniu amfiteatru udział brali np. uczniowie Technikum Budowlanego. Aktywni byli też członkowie związków i stowarzyszeń, np. Polski Związek Wędkarski na czele ze Stanisławem Donigiewiczem. Z zaniedbanej sadzawki zrobił staw. Pływały po nim łabędzie. Oprócz tego w parku zbudowano też kawiarnię letnią, która teraz jest siedzibą MCK Browarna. Antoni Skrzydlewski, kierownik Wydziału Kultury i Sztuki tomaszowskiego magistratu, pisał: "czynowi towarzyszyły spontaniczność, dobrowolność udziału i entuzjazm ludzi". Język, wiadomo, propagandowy, ale ludzie mile wspominają ten czas. Jak wspominał przed laty były prokurator, Roman Koziorowski, "pracowało się w czynie społecznym, w niedziele, bez względu na zajmowane stanowisko". Była to zwykle praca ze szpadlem lub grabiami. Jego żona, pani Wiesława, która pracowała jako lekarz pediatra, także budowała muszlę. Nikt mieszkańcom za to nie płacił. Do powstania muszli bardzo przyczynili się pracownicy Wistomu. Fontanna z niedźwiedziami była zaś darem Cechu Rzemiosł Różnych. 

W parku posadzono piękne drzewa, z których wiele rośnie do dziś. Część została usunięta podczas niedawnej rewitalizacji. – Chodziliśmy tam ze szkołą sadzić drzewa i krzewy. Część już rosnących miała około 100 lat – wspomina Andrzej Wodziński, były członek Zarządu Powiatu i radny miejski. 


W PRL-u na scenie muszli występowali m.in. Mieczysław Fogg, Wojciech Siemion, Halina Frąckowiak, zespół Skaldowie i Trubadurzy. W parku w latach 60. były też inne atrakcje. Do nich należało minizoo. Starsi tomaszowianie wspominają, że na ogrodzonym placu poniżej dzisiejszego MCK-u, po lewej stronie, podglądać można było dzika i sarny. Zwierzęta najbardziej cieszyły najmłodszych. Ale także licealistów. – Po parku przechadzały się pawie. Prezentowały swoje piękne ogony i głośno krzyczały – wspomina tomaszowianin Czesław Mincer, który w latach  1969–1973 był uczniem I LO. Młodzież z tej szkoły zawsze lubiła tam chodzić. Także w latach 90. XX w. uczniowie tego ogólniaka (choć innych szkół też) lubili przesiadywać w parku po lekcjach bądź chodzili tam na przerwach. Zawsze mówiło się, że idzie się na muszlę. 

muszla m


Park wspomina też Joanna Chojnacka, córka Czesława Mincera, tomaszowska bibliotekarka. – Z siostrą bliźniaczką oraz rodzicami chodziłam tam o różnych porach roku. Wiosną lubiłyśmy budzącą się przyrodę, latem odbywały się na muszli różne koncerty, siadało się na ławkach i oglądało najczęściej śpiewające dzieci. Jesienią wybierałyśmy najładniejsze liście, a zimą też park miał swój urok. Kiedy nie padało, wchodziłyśmy na scenę i występowałyśmy, a rodzice podziwiali dziecięce wygłupy – opowiada J. Chojnacka. Rodzina Mincerów obowiązkowo odwiedzała staw w parku. – Rodzice zawsze wspominali pawie, które przechadzały się po tym terenie. My uwielbiałyśmy wiewiórki, które biegały wśród drzew. Cieszę się, że park odzyskał swój utracony blask. Choć wolałam starą wersję fontanny oraz rzeźb. Ale ważne, że Tomaszów ewoluuje – dodaje Joanna.

Zdjęcia z archiwum Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego oraz J. Chojnackiej

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...