Wtorek, 31 marca 2026, Imieniny: Balbiny, Kamila, Kornelii

 

2lo mKolejna część (i trzeba przyznać bardzo ciekawa) jubileuszu 70-lecia istnienia II LO odbyła się w piątek, 5 kwietnia w nowej hali sportowej szkoły. Było dużo zabawnych i wzruszających wspomnień, a najważniejsi byli uczniowie i absolwenci, a nie władze czy kandydaci w wyborach.


Spotkanie uczniów, absolwentów, dawnej i obecnej kadry odbyło się w fajnej, uroczystej, ale nie sztucznej i "nadmuchanej" atmosferze, jak się to zwykło w ostatnich latach w tomaszowskich szkołach odbywać. Nie widziałam tam rzeszy przedstawicieli władz, polityków czy kandydatów w wyborach samorządowych (oprócz przeważnie tych, którzy byli tam jako absolwenci tej szkoły), a przecież było to tuż przed wyborami.

Uniknięto nachalnej kampanii, patetycznych wystąpień, rażącego patosu i promowania własnej osoby zamiast tego, co najważniejsze tego dnia - przywołania wspomnień o nauczycielach, dawnych lekcjach, śmiesznych historiach, mundurkowym rygorze, szkolnych miłościach i przyjaźniach. Na sali zasiedli zarówno obecni uczniowie, jak i ci dawni, nawet w podeszłym wieku. Wszystkich powitała dyrekcja: Arkadiusz Broniarek i Jolanta Karwasik.

Wieloma anegdotami ze sceny dzielili się byli nauczyciele, przez wiele lat związani z "Arbuzami": Gabriela Wałach (nauczycielka języka rosyjskiego), Krzysztof Gurak (nauczyciel matematyki) oraz Wojciech Lubczyński (nauczyciel języka angielskiego). Właściwie tych ludzi nie trzeba przedstawiać, a kto chodził do "drugiego", niejedną zabawną, poważną czy inną scenę z ich udziałem sobie też przypomni.

Gabriela Wałach wspominała, że absolwenci mówili jej, że się jej bali i że teraz z perspektywy czasu uważa, że może powinna w tzw. metodzie marchewki i kija stosować jednak więcej marchewki. Opowiadała też o zabawnych kulisach powstania w jednej z jej klas humanistycznych teatru klasowego pt. "Pstt... zagrożeni", który wystawiał świetne spektakle w szkole i w mieście. Przytoczyła też anegdotę, jak jeden z uczniów powiedział: "Wybrałem klasę mat-fiz, bo nigdy nie lubiałem języka polskiego", na co drugi mu odpowiedział: "To słychać i dlatego poszłeś do mat-fizu". G. Wałach powiedziała, że wszystkie swoje klasy pamięta i każda zostawiła w jej sercu ślad.

Krzysztof Gurak wspominał jedną z klas, która była niezwykle energiczna i pełna pomysłów. Raz, jak prowadził tam matematykę, a uczniowie byli znudzeni, to opowiedział im o pewnym uczonym, który prowadził doświadczenia z kurami. Po kilku dniach uczniowie, którzy poczuli się oburzeni porównaniem do kur, przyjęli jego przeprosiny i udawali, że o wszystkim zapomnieli, a po kilku dniach przynieśli mu stertę jajek oraz kurę w pudełku. Jeden z uczniów powiedział: "Niech się pan profesor cieszy, że nas do osłów nie porównał".

Wojciech Lubczyński wspominał m.in. mundurki (i to, że profesor Gurak usiadł u niego kiedyś w mundurku na lekcji jak uczeń) oraz tłumaczenia angielskie o... drobiu. Mówił też o niezapomnianej pani woźnej, o której mówiło się "woźna zawiadamiaczka". - Ona przychodziła, szła równo obok siedzących nauczycieli, po czym znienacka zwracała się do jednego z nich i mówiła: "Pan dyrektor pana prosi", co brzmiało jak wyrok - wspomina Wojciech Lubczyński.

 Jedna z absolwentek wspominała, że dojeżdżała 7 kilometrów rowerem ze wsi do szkoły. Jak było zimno, zakładała spodnie. Kiedyś pan dyrektor zauważył, że chce wejść na teren szkoły w spodniach i kazał jej je zmienić na spódnicę. Więc zdjęła. Na ulicy, przed furtką szkoły. Dopiero potem mogła wejść do budynku. Ewa Adamska, była dyrektorka MBP, absolwentka II LO, wspominała, że spódnice od mundurków musiały mieć odpowiednią długość, do kolan. Były one mierzone. Po szkole dziewczęta podwijały spódnice i chodziły po mieście w mini.

Dużo głosów, wspomnień, żartów padało właśnie z sali, ponieważ spotkanie miało charakter otwarty i każdy mógł się wypowiedzieć (nawet jeśli wspomnienia odnośnie czegoś wcale nie były miłe, jak np. jedna z absolwentek wspominała mundurki - że wstydziła się w nich chodzić po mieście). Mówiło się też o tym, że trzeba było nosić beret z logo szkoły (dziewczęta), a chłopcy czapki z daszkiem. Kontrolował to Marian Witek, nauczyciel historii, przy drzwiach od strony ul. Jałowcowej. Jak mówiła Gabriela Wałach, beretów często dziewczęta z klasy (do której sama chodziła) zapominały albo wkładały do torby i tam się gniotły. - Wpadłyśmy na genialny pomysł, że jedna z koleżanek, która mieszkała poza Tomaszowem i była w szkole najwcześniej, będzie nosić beret i przekazywać go wszystkim innym uczennicom. Stawała w oknie na pierwszym piętrze i zrzucała go dziewczętom. Każda z trzydziestu kilku wchodziła w tym samym berecie, a profesor Marian Witek cieszył się, że każda go ma - opowiadała G. Wałach.

Wspomnienia byłych nauczycieli wywoływały wśród wszystkich obecnych w hali gimnastycznej pokoleń "Arbuzów" salwy śmiechu, jak też wzruszenia. Wśród gości można było dostrzec wielu byłych pracowników II LO, m.in. wieloletniego dyrektora Tomasza Węgrzynowskiego, nauczycielkę języka polskiego Urszulę Stefaniak, nauczycielkę historii Alinę Gogól-Siniarską czy nauczycielkę wychowania fizycznego Bożenę Gaertig. Podczas uroczystości odbyły się też występy muzyczne obecnych uczniów oraz pracowników II LO. W sobotę, 7 kwietnia w sali Arboretum zorgnizowano bal "Arbuzów", czyli różnych roczników szkoły.

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Termy w Tomaszowie jednak powstaną? Są nowe ustalenia

Temat wykorzystania wód geotermalny...

Strzelili sobie gola

W grupie pierwszej III ligi rozegra...

Śpimy godzinę krócej

W nocy z soboty na niedzielę, z 28 ...

Rozpoczynają się prace przy moście na Legionów

Nową przeprawę nad rzeką Wolbórką z...

Rękodzieło dla Lilianki

Kiermasz charytatywny dla Lilianki ...

Prawie 70 wolnych miejsc dla przedszkolaków

Dawniej brakowało miejsc w samorząd...

Powalczą o medale

Rozegrane zostały półfinały mistrzo...

Od pomysłu do bestsellera

Miejska Biblioteka Publiczna w Ujeź...

Kiermasz charytatywny dla Anastazji

Młodzież z Ruchu Światło-Życie wraz...

Kiedy? Gdzie? Co?

Wydarzenia w Tomaszowie Mazowi...

NAJNOWSZE

Termy w Tomaszowie jednak powstaną? Są nowe ustalenia

Temat wykorzystania wód geotermalny...

Kadetki Dargfila w finale

Odbyła się trzecia runda mistrzostw...

Powalczą o medale

Rozegrane zostały półfinały mistrzo...

Śpimy godzinę krócej

W nocy z soboty na niedzielę, z 28 ...

Strzelili sobie gola

W grupie pierwszej III ligi rozegra...

Od pomysłu do bestsellera

Miejska Biblioteka Publiczna w Ujeź...

Bociany już są!

Pierwsze bociany właśnie zawitały d...

Jagoda Raczkowska, młoda Tomaszowia...

Kiermasz charytatywny dla Anastazji

Młodzież z Ruchu Światło-Życie wraz...

Rękodzieło dla Lilianki

Kiermasz charytatywny dla Lilianki ...

WYDARZENIA

Wicemistrzyni ortografii

Roksana Malinowska, uczennica klasy...

Powstaje „Pierścień Amunicyjny Niewiadów”

Pod powyższą nazwą Grupa Niewiadów ...

Maja w roli głównej

W minioną sobotę, 14 marca, w Pozna...

Rywalizowali młodzi strażacy

W gminnej hali sportowo-środowiskow...

Najlepsi w Europie

Reprezentacja Polski, z tomaszowski...

W sejmie o S12

Planowany przebieg trasy S12 w okol...

Zmierzyli się z klasyką polskiej piosenki

Utwory z lat 50.–80. XX wieku – zło...

Tworzyli fryzury ze świata baśni i iluzji

Gdzie można zobaczyć efektowne i mo...

"Gorączka złota" w lasach 

Marzec to najlepszy czas dla poszuk...

Koncertowali dla kobiet w Lubochni 

Obchody Dnia Kobiet w gminie Luboch...