maska- Zagrożenie koronawirusem jest u nas realne - mówi dr n. med. Robert Szlachciński, pełnomocnik zarządu ds. medycznych Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.

Na nic się jednak zda kupowanie coraz bardziej popularnych maseczek chirurgicznych. Ten wirus je pokona. Co robić, gdy mamy jego objawy?

Do 270 wzrosła we Włoszech liczba osób zarażonych koronawirusem. Może on grozić także Polakom. Jak poinformował wiceminister zdrowia we wtorek, 25 lutego, w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem 20 osób przebywa w Polsce na szpitalnej obserwacji, 14 objętych jest kwarantanną, a 681 jest w kontakcie z Państwową Stacją Sanitarną. Bać choroby z Chin zaczęli się także tomaszowianie, zwłaszcza, że podejrzenie tego wirusa było też tuż obok nas. W niedzielę, 23 lutego, pasażerka pociągu TLK relacji Warszawa Wschodnia - Przemyśl zgłosiła załodze, że bardzo źle się czuje. Kierownik pociągu poinformował o tym służby medyczne. Na stacji Opoczno Południe na pociąg czekali ratownicy w ubraniach ochronnych i maskach. Zabrano chorą pasażerkę do karetki. Było podejrzenie zarażenia właśnie koronawirusem. Z naszych informacji wynika, że później trafiła ona do szpitala Biegańskiego w Łodzi. Okazało się, że koronawirusa nie ma.

- Zagrożenie koronawirusem jest w Tomaszowie realne - mówi dr n. med. Robert Szlachciński, pełnomocnik zarządu ds. medycznych TCZ. - Przyjmując na oddziały osoby z objawami podobnymi do tych, które daje, przeprowadzamy wywiad w kierunku m.in. wyjazdów do Chin i północnych Włoch. Główne objawy zarażenia to gorączka powyżej 38 st. C, kaszel i duszność. Na szczęście koronawirusa u nas nie ma, ale jest dużo zachorowań na grypę i infekcje grypopochodne. Dlatego na oddziałach chorób wewnętrznych i pediatrycznym TCZ nadal wstrzymane są odwiedziny. To kłopotliwe dla rodzin chorych, ale konieczne. - Zobaczymy, jak będzie dalej wyglądała sytuacja, zwłaszcza z koronawirusem, nasze decyzje o odwiedzinach będą od niej uzależnione - twierdzi R. Szlachciński. Przypomina, że nie można bagatelizować również grypy. Od 1 października 2019 r. w Polsce zachorowało na nią 2,5 mln osób, a zmarło 28.

Tymczasem Polacy już szukają w aptekach ochronnych chirurgicznych maseczek, które nosi się w krajach, gdzie epidemia koronawirusa panuje. Zapytaliśmy o nie w kilku aptekach w Tomaszowie. - Ludzie często pytają u nas o maseczki chirurgiczne. Nie mamy ich - mówi farmaceutka z jednej z aptek blisko centrum miasta. Podobno nie ma z nimi problemu w hurtowniach kosmetycznych. Można je także kupić w Internecie za ok. 20 zł (plus koszt przesyłki). Jednak - jak wyjaśnia dr Szlachciński - maseczki chirurgiczne raczej nie chronią przed tym wirusem. - Zdecydowanie lepsze byłyby maseczki ze specjalnymi filtrami - stwierdza.

Tomaszowianie odwołują też wycieczki do Włoch i w ogóle południowej Europy. Potwierdza to Tatiana Chmielewska z Biura Turystyki Krajowej i Zagranicznej Travel Agency "Tatiana". - Dzwonił do nas wczoraj, 25 lutego klient, który zrezygnował z wycieczki na narty do Włoch, która zaplanowana była na 13 marca - mówi T. Chmielewska. - Coraz więcej jest też osób, które pytają się o to, ile stracą pieniędzy, jeśli zrezygnują z zaplanowanego wyjazdu,np. na wycieczkę objazdową po Hiszpanii. Widać, że ludzie zaczynają podlegać panice, te zdjęcia przedstawiane przez media czy w Internecie, zaczynają potęgować strach. Część osób, jeśli miałaby jednak stracić dużo, i tak zdecyduje się pojechać - dodaje. Według niej cała sprawa potrwa do około dwóch tygodni, a turyści i tak będą jeździć do Włoch i w inne miejsca, tak jak jeżdżą w miejsca, gdzie np. co roku występuje grypa.

Jak mówi Iwona Sarwa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Tomaszowie, osoby wracające z zagranicznych podróży na lotniskach i dworcach dostają ulotki z infomacją, że jeśli mają objawy koronawirusa, a w ciągu ostatnich 14 dni były w zagrożonych miejscach, powinny dzwonić do stacji sanitarno-epidemiologicznej bądź zgłaszać się do najbliższego oddziału zakaźnego (a w naszym szpitalu akurat taki jest). Każda osoba wracająca z Chin, północnych Włoch i Korei Południowej oraz innych krajów, gdzie wystąpiły zachorowania, może zadzwonić pod tomaszowski numer sanepidu 44 724 45 84 lub pod numer alarmowy PSSE - 502-237-65. - Przez 14 dni będzie pod naszym epidemiologicznym nadzorem. Przez ten czas będziemy do niej dzwonić i pytać jak się czuje, czy nie ma objawów zakażenia i zachęcać do samodzielnego kontrolowania stanu zdrowia - informuje I. Sarwa. Sanepid powiadomił też przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej o możliwościach postępowania. Ogólnie rzecz biorąc pacjent, który przyszedł do poradni, a wrócił np. z Włoch, powinien od razu przy rejestracji informować o tym fakcie i zostać poproszony przez personel o przejście do innego pomieszczenia, w celu odizolowania go od pozostałych pacjentów.

W środę, 26 lutego minister zdrowia Łukasz Szumowski powiedział, że koronawirusa w Polsce jeszcze nie ma, ale jest przekonany, że się u nas pojawi. Uruchomiona została infolinia NFZ o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia. Jej numer to 800 190 590. Jest czynna całą dobę.

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Kwiecień 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty