znak mUlica Smugowa w Tomaszowie, to na pierwszy rzut oka, ulica taka jak wiele innych w mieście. Nic jednak bardziej mylnego.

Po niedawnym remoncie, ulica doczekała się - innowacyjnej na skalę Tomaszowa - ścieżki rowerowej... wyznaczonej na prawym pasie jezdni (jadąc od strony ul. Legionów). Na wysokości domków jednorodzinnych ustawiono znak "zakaz zatrzymywania się". I tu zaczynają się problemy...


W grudniu 2018 r. jeden z miejskich radnych złożył do starosty powiatu tomaszowskiego interpelację w sprawie ul. Smugowej na odcinku od ul. Legionów do ul. Sterlinga.

Treść interpelacji brzmiała następująco: W czasie przeprowadzonego niedawno remontu ulicy Smugowej na odcinku od ul. Legionów do ul. Sterlinga wydzielono z jezdni pas dla rowerów. Niestety poruszanie się nim jest utrudnione ze względu na parkujące po lewej stronie ulicy samochody. Proszę o zmianę organizacji ruchu w tym miejscu poprzez ustawienia znaków B-36 wraz tabliczką T-24. W mojej ocenie poprawi to bezpieczeństwo na tej części ulicy. Pragnę zauważyć, że chodniki są tu po obu stronach stosunkowo wąskie.

23 stycznia 2019 r. odbyło się posiedzenie komisji ruchu drogowego przy staroście tomaszowskim, która do wniosku się przychyliła. - (...) zaopiniowała pozytywnie wniosek zmiany stałej organizacji ruchu drogowego na drodze powiatowej nr 4344E - ul. Smugowa w miejscowości Tomaszów Mazowiecki na odcinku od ul. Legionów do ul. Dr Sterlinga i ul. Lewej, poprzez montaż znaku pionowego B-36 "zakaz zatrzymywania się" za wylotem ze skrzyżowania ul. Smugowej z ul. Legionów po lewej stronie jezdni. Jak powiedziano, tak zrobiono, nie uwzględniając potrzeb mieszkańców tejże ulicy. Na 300-metrowym odcinku drogi postawiono znaki B-36, zmuszając tym samym mieszkańców domków jednorodzinnych do każdorazowego wjazdu na posesję. Co więcej, są oni zmuszeni do łamania, czy jak kto woli, ostrego naginania przepisów, gdyż zanim wjadą na własne podwórko, muszą zatrzymać samochód, w celu bezpieczeństwa zgasić silnik i zamknąć pojazd i dopiero wtedy otworzyć bramę, a na te czynności również potrzeba trochę czasu. - Co jeśli dojdzie do wypadku? Kto będzie winny? Kogo pociągną do odpowiedzialności? - pyta jeden z mieszkańców. - Kierowcy zrobili sobie z tej ulicy autostradę, jeżdżą tędy bardzo szybko i aby wyjechać z podwórka potrzeba dwóch osób - dodaje.

Mieszkańcy ul. Smugowej 13 sierpnia 2019 r. skierowali pismo do Zarządu Dróg Powiatowych, w którym piszą: Dużo bardziej logicznym i potrzebnym ze względu bezpieczeństwa i wygody mieszkańców rozwiązaniem byłoby pozostawienie możliwości parkowania i ustawienie progów zwalniających. Nadmienić tu także należy, że ścieżka rowerowa jest bardzo rzadko używana. Nawet latem rowerzystów spotkać można tu sporadycznie.

W odpowiedzi na powyższe pismo, Zarząd Dróg Powiatowych 18 października 2019 r.  odpowiedział: Zarząd Dróg Powiatowych w Tomaszowie Mazowieckim uprzejmie informuje, iż pismo w sprawie usunięcia znaku postoju i zatrzymywania się przy ul. Smugowej w Tomaszowie Mazowieckim przekazano do Samodzielnego stanowiska ds. zarządzania ruchem drogowym Starostwa Powiatowego celem rozpatrzenia właściwości.

W międzyczasie, 8 października 2019 r. mieszkańcy składają kolejne pismo, z prośbą o interwencję w ich sprawie, tym razem do starosty. Odpowiedzi nie otrzymali do chwili obecnej.

- Jesteśmy skłonni przychylić się do postulatu mieszkańców, dotyczącego wprowadzenia ograniczenia prędkości do 30 km/h na tym odcinku. Protokół w tej sprawie nie jest jeszcze podpisany - mówi dyrektorka Zarządu Dróg Powiatowych Beata Zysiak. - Zazwyczaj każda zmiana organizacji ruchu drogowego budzi na początku kontrowersje. W obecnej chwili nie ma możliwości usunięcia pozostałych znaków - dodaje.

Mieszkańcom do takiej organizacji ruchu kazano się po prostu przyzwyczaić. Czyli wychodzi na to, że kazano przyzwyczaić się, do - jakby nie patrzeć - łamania przepisów. Czy policja będzie chciała słuchać wyjaśnień typu: ja tylko na chwilę postawiłem tutaj auto, żeby bramę otworzyć i wjechać na posesję? Czy wystawienie mandatu lub jego brak będzie zależało od humoru policjanta? Czy w tej sprawie faktycznie zrobiono już wszystko? Czy pod znakami B-36 nie można by było umieścić tabliczki "nie dotyczy mieszkańców posesji"?

Mieszkańcy uważają, że w ich sprawie nie zrobiono zupełnie nic. Do dnia dzisiejszego nie otrzymali konkretnej odpowiedzi, co dalej. Zastanawiają się, czy już zawsze będą zmuszeni do łamania przepisów ruchu drogowego, obowiązujących na "ich" ulicy. Dlatego apelujemy do władz, aby wsłuchali się w głos mieszkańców i znaleźli w miarę logiczne rozwiązanie tej sytuacji.

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Luty 2020
N P W Ś C Pt S
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty