- Moim zdaniem, musiał nas obserwować. Nie wierzę, że to był przypadek, że ktoś z rana przechodził, zobaczył i postanowił wziąć coś, co jakoś specjalnie nie stało na widoku, było pod balkonem i na oznakowanym terenie. Tak czy inaczej, to podłość. Nie okradł placówki, tylko dzieciaki - denerwuje się dyrektorka Domu Dziecka "Słoneczko" Barbara Zegar.

Z posesji ktoś wyprowadził wózek - prostej konstrukcji, zielony, z dyszlem, który służył wychowankom do przewożenia dużego termosu z obiadem z pobliskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

wyszarzenie

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp

Pin It
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty