pks- mówi Wioletta Pełka-Wójciak, prezeska tomaszowskiego PKS-u. Od 24 marca przewoźnik zawiesił wszystkie kursy do odwołania. Inni też ograniczają połączenia, bo chętnych do podróżowania jest coraz mniej.

Na kierowców padł blady strach. Tragiczna historia zmarłego kierowcy z PKS-u w Grójcu (43-latek był zarażony koronawirusem) spowodowała, że zaczęli się obawiać o swoje zdrowie i życie. - Trudno im się dziwić. Tym bardziej, że 80 procent naszej załogi ukończyło 60. rok życia.

Dla nich ten wirus jest szczególnie groźny. Nie możemy w żaden sposób zapewnić im bezpieczeństwa. Przecież mają kontakt z wieloma ludźmi, sprzedają bilety. Nie da się wydzielić stref buforowych. Sprawdzać stanu zdrowia pasażerów, egzekwować od nich zasad przestrzegania higieny. W końcu podjęliśmy decyzję o zawieszeniu wszystkich naszych kursów - wyjaśnia W. Pełka-Wójciak.

Od 24 marca nie kursują (od 17 marca były zawieszone tylko kursy szkolne i weekendowe) do odwołania autobusy PKS-u jeżdżące do miejscowości w gminach Ujazd, Będków, Czerniewice, Lubochnia, Inowłódz i Żelechlinek, ale też do Rawy Mazowieckiej, Czarnocina i Brzezin.

Nie mogliśmy dłużej ryzykować. Poza tym liczba pasażerów w ostatnim czasie gwałtownie spadła. Jeździli tylko ci, co musieli. A po decyzji rządu o kolejnych ograniczeniach w poruszaniu się pewnie chętnych do podróżowania byłoby jeszcze mniej. Dla nas te połączenia (dotowane w ramach ustawy pekaesowej - przyp. red.) były pewnym ratunkiem. Teraz nie wiem, jak będzie dalej. Miejmy nadzieję, że sytuacja się unormuje i będziemy mogli zacząć znowu jeździć - mówi prezeska tomaszowskiego PKS.

Ograniczenia w kursowaniu wprowadzają też inni tomaszowscy przewoźnicy. Tak jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, zawieszone zostały busy jeżdżące pomiędzy Tomaszowem i Piotrkowem Tryb. Mniej busów jeździ w kierunku Ujazdu, Budziszewic, Lubochni, Czerniewic, Inowłodza i Rzeczycy. - Wożę już tylko takich pasażerów, którzy muszą dojechać do pracy i wrócić. Nie wiem, jak to dalej będzie. Albo będę musiał podnieść ceny biletów, albo zupełnie zawiesić kursy, bo to stało się nieopłacalne mówi Tomasz Rosiak, właściciel firmy organizującej przewozy z Tomaszowa do Czerniewic (przez Lubochnię) i do Inowłodza (przez Glinnik, Królową Wolę).

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Marzec 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty