lech m- mówią zawodnicy Lechii. Rozgrywki pierwszej ligi zostały zawieszone. Siatkarze nie trenują już od dwóch tygodni, ale nie siedzą bezczynnie. - Dostaliśmy wytyczne od trenera. Każdy indywidualnie, we własnym zakresie, stara się ruszać. Przyłączamy się do apeli o pozostanie w domach i spędzanie czasu z najbliższymi - zachęca Bartłomiej Neroj, rozgrywający i kapitan Lechii.

Mimo przerwy w rozgrywkach i treningach siatkarze nie próżnują. Przemysław Toma trenuje z bratem. Kamil Gutkowki rozłożył matę w domu i pokazał w sieci swój trening. Adam Miniak zajęcia przeprowadził gdzieś nad Pilicą. - Nie możemy się spotkać na treningach. Czujemy już głód siatkówki. Każdy by chciał dotknąć piłki, ale nie można. Próbujemy więc utrzymać przynajmniej formę fizyczną - wyjaśnia B. Neroj, któremu w domowym treningu towarzyszył syn.

Teraz mam więcej czasu dla dzieci. Czasami tylko wyjdę pobiegać, a tak siedzę w domu. Tak więc jakoś muszę zająć czas. To dla mnie nowa sytuacja. Nie jestem przyzwyczajony do takiego trybu życia, ale jak trzeba, to nie ma innego wyjścia. Zresztą rodzinie wyjdzie to na dobre - mówi rozgrywający Lechii.

B. Neroj w swojej przygodzie z siatkówką zawsze dużo czasu spędzał poza domem.  Wychowanek Lechii po skończeniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale grał w Skrze Bełchatów. Był mistrzem świata juniorów. - Czasami bywało tak, że nie wracałem na święta do domu. Teraz nadrabiam ten czas. Mam okazję spędzić więcej czasu z najbliższymi - mówi kapitan tomaszowskiej drużyny.    

Michał Błoński też z niejednego "siatkarskiego pieca jadł chleb". Zaczynał w Lechii. Później grał w drużynach z: Bełchatowa, Wielunia, Gorzowa Wielkopolskiego, Bielska-Białej i Katowic, żeby w końcu wrócić do rodzinnego Tomaszowa. - Nigdy nie było takiej sytuacji. 10 lat temu po katastrofie smoleńskiej rozgrywki też zostały przerwane, ale tylko na czas żałoby. Wtedy normalnie trenowaliśmy i szybko wróciliśmy do gry. Teraz tak naprawdę nie wiadomo, co będzie, czy sezon zostanie zakończony. Chcielibyśmy grać, bo najważniejsze rozstrzygnięcia dopiero przed nami. Na pewno nie ma sensu grać przy pustych trybunach. Zresztą teraz to zupełnie niemożliwe. Wszyscy widzą, co się dzieje. Świat sportu też został sparaliżowany.  Staram się jakoś podtrzymać formę fizyczną. Jednak ćwiczenia w domu, bieganie na bieżni nie zastąpią treningów z kolegami z drużyny w hali. Trzeba jakoś to przetrwać - mówi przyjmujący Lechii.

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Marzec 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty