odpad mMiasto przejęło gospodarkę opadami komunalnymi, a ZGWK działa coraz sprawniej.

Od kilku lat w Tomaszowie coraz większym problemem stawały się odpady wielkogabarytowe. Wraz z rosnącym dobrobytem społeczeństwa rozpoczął się czas remontów mieszkań i wymiany ich wyposażenia.

Tomaszowianie, a szczególnie mieszkańcy bloków, odnawiając swe siedziby, pozbywają się starych mebli i wyposażenia. A że nie poddają ich recyklingowi, to w wielu punktach miasta były stałe sterty wielkich odpadów. W tym roku coś się zaczęło zmieniać. Wielkogabaryty szybciej znikają i nie szpecą naszych ulic i osiedli. To skutek działań podjętych przez Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej.

Przez ponad 20 lat odbieraniem odpadów komunalnych od mieszkańców zajmowała się duża firma prywatna, która przez dwie dekady czterokrotnie zmieniała właścicieli i nazwy. I choć od siedmiu lat odbiorem śmieci z naszych domów formalnie zajmuje się miasto, to w Tomaszowie mało kto o tym wiedział. Ale to nie urzędnicy bezpośrednio zajmują się śmieciami. Wynajmują w tym celu wyspecjalizowaną firmę i ograniczają się do pobierania opłat od mieszkańców i zapłacenia za usługę. W Tomaszowie był to międzynarodowy koncern Eneris, który przed sześcioma laty wykupił potężną Veolię (a Veolia w 2009 r. kupiła SULO Polska).

Eneris, oczywiście w porozumieniu z miastem, ustalił, że odpady wielkogabarytowe będzie zbierał dwa razy w roku. I tak zaczął narastać problem. Odpady mogła odbierać jedynie ta firma. A że robiła to rzadko, to sterty wielkogabarytów były w mieście powszechne.

W ubiegłym roku doszło w Tomaszowie do prawdziwej rewolucji śmieciowej. W przetargu na kolejny okres świadczenia usług oferta Enerisu była szokująco wysoka.

Władze samorządowe postanowiły wtedy, że należy prowadzić własną gospodarkę opadami. Realizację tego zadania Rada Miejska w drodze uchwały powierzyła Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej. Spółka komunalna nową działalność rozpoczęła 1 października 2019 r. Dla większości mieszkańców jedyną zmianą, którą mogli wtedy zauważyć, były nowe oznakowania na pojemnikach na odpady i nowe logo na śmieciarkach.

I spółka od razu zderzyła się z problemem wielkogabarytów, bo oczywiście w myśl ustaleń z władzami nadal te odpady miała zbierać dwa razy w roku. Ale ich rosnące sterty zaczęły wywoływać coraz większe niezadowolenie wśród tomaszowian, którzy coraz częściej zaczynali o tym mówić. Po tak drastycznych podwyżkach opłaty za śmieci żądali, by miasto wywiązywało się ze swych obowiązków należycie. - To jest skandal, żeby nie sprzątać śmieci tak długo. Niedługo szczury się w nich zalęgną - słyszeliśmy komentarz zdenerwowanego mieszkańca w magistracie, który poszedł tam z interwencją.

Władze miasta jeszcze w ubiegłym roku twierdziły, że nic nie mogą zrobić, że nie można zwiększyć częstotliwości odbioru śmieci wielkogabarytowych, bo to najdroższa część systemu. Odbiór śmieci wielkogabarytowych raz w miesiącu spowodowałby wzrost ceny nawet o kilkanaście złotych.

Tymczasem okazuje się, że niekoniecznie konieczne są podwyżki. Ustawa śmieciowa była znowelizowana i obecnie są bardziej elastyczne przepisy co do zbierania odpadów. Korzysta już z tego Spółdzielnia Mieszkaniowa "Przodownik", która własnym traktorem zwozi wielkogabaryty do podstawionego przez ZGWK potężnego kontenera. Inni zarządcy, jeśli chcą, mogą zbierać odpady i dowozić je do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, który działa na terenie Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta przy ul. Warszawskiej 119.

Co więcej, do tego punktu odpady nie tylko wielkobarytowe, ale także budowlane i inne może odwieźć każdy mieszkaniec Tomaszowa. I wszystkie przyjmowane są bezpłatnie. Potrzeba tylko trochę chęci i wysiłku. Nie musimy zaśmiecać miasta.

Za wielkogabaryty z sercem zabrało się kierownictwo ZGWK i okazało się, że można zwiększyć częstotliwość ich wywozu bez gwałtownej podwyżki opłat.

- W tym roku postanowiliśmy zbierać odpady wielkobarytowe raz w miesiącu, ale nie na ogólnych zasadach, tylko na zgłoszenia - wyjaśnia wiceprezes zarządu ZGWK Robert Urbański. - Pozostaje ustalona od dawna zbiórka dwa razy w roku, a jej terminy opisane są w harmonogramie, który można znaleźć na naszej stronie internetowej. A teraz przyjmujemy dodatkowe zgłoszenia i pod nie ustalamy trasę specjalistycznych śmieciarek, których mamy dwie, co wydaje się wystarczające. Zaczęliśmy w lutym i wygląda na to, że estetyka miasta znacznie się już poprawiła. Problemu nie rozwiążemy całkowicie, bo ludzie są tylko ludźmi i nie wszyscy przestrzegają zasad, ale sterty śmieci już nie zalegają miesiącami. Niestety, bywa tak, że dziś zebraliśmy wielkogabaryty, a następnego dnia, zwykle wieczorem, pojawiają się w tym samym miejscu kolejne meble, ale myślę, że z czasem będzie coraz lepiej. Mieszkańcy, widząc, że reagujemy na ich zgłoszenia, nabiorą nawyku zgłaszania się do nas.

Prezes dodaje, że każdy z właścicieli posesji oraz zarządcy domów wielorodzinnych otrzymali harmonogramy comiesięcznego odbioru wielkogabarytów. Na dole broszurki jest informacja, że te odpady odbierane będą po zgłoszeniu telefonicznym pod numerem 44 725-03-20 na co najmniej 3 dni przed zaplanowanym terminem wyjazdu śmieciarek na miasto.

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Marzec 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty