kurczDecyzja odmowna = 420 000 zł mniej w budżecie miasta.

Na łamach naszej gazety poruszaliśmy problem, z jakim spotkała się spółka Roldrob. Przedsiębiorstwo zamierza realizować swoją inwestycję - budowę nowoczesnej wylęgarni drobiu. Przeszkodą okazała się petycja autorstwa radnego miejskiego Jarosława Batorskiego, a także działania władz miasta.

Czy spółka zrealizuje swoją inwestycję?

 

Nie wiadomo. Gwoździem do trumny może okazać się nic nie znacząca opinia wydana przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

W październiku 2019 r. radny Jarosław Batorski zaczął zbierać podpisy pod petycją w sprawie niewyrażenia zgody na budowę wylęgarni drobiu przy ul. Zawadzkiej. Zdaniem jej autora, realizacja inwestycji zdecydowanie zaszkodziłaby zarówno komfortowi mieszkańców Niebrowa, jak i Starzyc, wartości posiadanych przez nich nieruchomości, a przede wszystkim ich zdrowiu. Pod petycją podpisało się ponad tysiąc osób.
Prezydent Marcin Witko wystąpił do organów opiniujących o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie, tj. wskazanie, czy dla inwestycji istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, a w przypadku stwierdzenia takiej konieczności, poprosił o wskazanie zakresu raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
Wszystkie organy opiniujące: Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie - Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi zajęły stanowisko, iż dla przedmiotowej inwestycji nie istnieje konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko.
Pan prezydent nie dał jednak za wygraną. Wystąpił do Ministerstwa Środowiska, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Wydziału Organizacyjno-Prawnego o interpretację przepisów dotyczących przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko w kwestii: czy wylęgarnia przynależy (zalicza się) do kategorii chów lub hodowla zwierząt?
11 lutego władze miasta otrzymały odpowiedź  od GDOŚ. - Chów zwierząt nie został zdefiniowany w żadnym akcie normatywnym. Niemniej jednak za chów można przyjąć działalność polegającą na stwarzaniu zwierzętom gospodarskim warunków do prawidłowego wzrostu, rozwoju i rozrodu w celu utrzymania ich wysokiej produkcyjności. Innymi słowy chów to proces związany z utrzymaniem zwierząt od czasu wejścia w ich posiadanie do czasu uzyskania przez nie oczekiwanych cech użytkowych - czytamy w piśmie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Z taką definicją można się oczywiście zgodzić. Inwestycja Roldrobu dotyczy budowy wylęgarni, a nie kurników. Bez wątpienia wylęgarnia nie ma cech chowu zwierząt, które przytacza GDOŚ. Samo pismo GDOŚ jest wewnątrz sprzeczne. - W świetle powyższego (przytoczonej definicji chowu - przyp. red.wylęgarnia piskląt jest jednym z etapów procesu produkcyjnego drobiu, a więc wylęgarnię należy uznać za przedsięwzięcie mogące znacząco oddziaływać na środowisko - czytamy w dalszej części. GDOŚ podkreśla jednak, że pismo nie stanowi oficjalnej wykładni prawa i nie jest wiążące dla organów administracyjnych orzekających w sprawach indywidualnych.
Władze miasta mają już wszystko co potrzeba, żeby wydać decyzję. Kiedy to się stanie? - Z informacji uzyskanych od dyrektora Dariusza Żeleźnego wynika, że obecnie zebrany materiał dowodowy w sprawie jest szczegółowo i dokładnie analizowany. Przyłożenie szczególnej staranności jest ważne, zwłaszcza ze względu na specyfikę sprawy. Decyzja zostanie wydana niezwłocznie po zakończeniu tej analizy - informuje Joanna Budny, rzeczniczka Urzędu Miasta.
Prezydent może teraz skutecznie zablokować inwestycję spółki, opierając się na niewiążącym i nic nieznaczącym piśmie GDOŚ. Roldrob z pewnością sobie poradzi. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że wójt gminy Lubochnia zaproponował  spółce zakup działki pod tę inwestycję. Roldrob ma również inną działkę, leżącą jednak poza terenem naszego powiatu i województwa.
Prezes spółki Adam Sojka nie chce komentować sprawy do momentu wydania decyzji przez władze miasta. Jedno jednak jest oczywiste. Nowoczesne wylęgarnie drobiu istnieją w wielu miastach, nie są uciążliwe dla mieszkańców i nie szkodzą środowisku. Włodarze miast nie robią firmom problemów, ciesząc się z rozwoju lokalnych przedsiębiorców.
O ile przedłużające się wydanie decyzji w tej sprawie być może nie naraża na jakieś olbrzymie straty samego Roldrobu, o tyle wydanie decyzji uniemożliwiającej inwestorowi budowę wylęgarni na terenie naszego miasta wpłynęłoby niekorzystnie na budżet Tomaszowa. Z informacji uzyskanych od zarządu spółki wynika, że w przypadku budowy wylęgarni, inwestor z tytułu podatku od nieruchomości płaciłby miastu około 120.000 zł rocznie, zaś z tytułu podatku dochodowego 300.000 zł, co daje łącznie 420.000 zł. Liczby mówią same za siebie. Jeżeli władze miasta uniemożliwią spółce budowę wylęgarni, to tylko w ciągu najbliższych 5 lat do budżetu miasta nie wpłynie ponad 2.000.000 zł.
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Kwiecień 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty