spot23 lutego w sali konferencyjnej Hotelu Mazowieckiego odbyło się zebranie sprawozdawcze Koła PZW nr 32 "Wistom".

Miłym akcentem było wręczenie nagród i odznaczeń zasłużonym wędkarzom. Nie obyło się jednak bez negatywnych emocji.

Wędkarzy i przybyłych gości przywitał prezes koła Stanisław Bańczyk. Na prowadzącego zebranie wybrano Tomasza Tysa. Przy stole prezydialnym zasiedli również przedstawiciel Zarządu Okręgu PZW Józef Opala, prezes koła PZW nr 32 Andrzej Szczurtek oraz prezes koła PZW nr 31 "Starzyce" Tomasz Wawro. W komisji mandatowej znaleźli się Czesław Adamiec i Marek Świtkowski, a sekretarzami zebrania zostali Henryk Kożuchowski Mariusz Filip. Do komisji uchwał i wniosków powołano Włodzimierza Bańczyka i Pawła Kołodziejskiego.

Nagrody i odznaczenia

Podczas zebrania najbardziej prestiżowe odznaczenie - złotą odznakę PZW za zasługi dla wędkarstwa polskiego, z rąk przedstawiciela ZO PZW Józefa Opali odebrał Paweł Krawul. Brązową odznaką został uhonorowany Krzysztof Lasota. Medal "Za zasługi w rozwoju wędkarstwa" otrzymał Ryszard Garczyński. Pośmiertnie uhonorowano także dyplomem członka koła Kazimierza Smolarka. Dyplom odebrał jego brat.
Następnie prezes Stanisław Bańczyk wręczył nagrody i odznaczenia za aktywną działalność na rzecz koła i wybitne osiągnięcia wędkarskie. Dyplomy otrzymali najmłodsi członkowie - Ada Kożuchowska i dwie nastoletnie siostry Ada i Ewa Tysówny. Za działalność w Straży Rybackiej dyplomami wyróżniono Łukasza Zieleniaka i Rafała Kosakowskiego. Podsumowano także ogólną klasyfikację wędkarską w roku 2019. Zwyciężył Ryszard Kiciński, na drugim miejscu uplasował się Tomasz Tys. Trzecie miejsce przypadło Krzysztofowi Lasocie. Zwycięzcy otrzymali z rąk prezesa S. Bańczyka puchary. Podziękował on także wieloletniej skarbniczce koła Elżbiecie Woźniak, wręczając jej bukiet kwiatów.

Kłusownicy ukarani mandatami. Wody zarybione

W ub.r. w Społecznej Straży Rybackiej działało ośmiu członków koła. Przeprowadzali oni kontrole samodzielnie, a także przy współpracy z Państwową Strażą Rybacką. Łącznie było ich 34. W ich wyniku PSR nałożyła cztery mandaty karne w kwocie 250 zł. Zarekwirowano także jedną wędkę z kołowrotkiem. Członków koła wspierała też tomaszowska policja. Na sprawców wykroczeń popełnionych nad wodą policjanci nałożyli dwa mandaty karne.

Podczas zebrania przedstawiciel ZO PZW Józef Opala poinformował wędkarzy o zarybieniach wód naszego okręgu. Z przedstawionego przez niego zestawienia wynika, że do samego Zalewu Sulejowskiego wpuszczono m.in. 1300 kg karpia, 300 tys. sztuk narybku letniego sandacza, 350 tys. narybku letniego szczupaka, 500 kg karasia i 3000 kg lina. Podobna, jednak nieco mniejsza ilość poszczególnych gatunków ryb została wpuszczona bezpośrednio do Pilicy, na odcinku należącym do naszego okręgu PZW. Niewielka ilość narybku trafiła do Wolbórki.

"Szmaciarze, obrzyny i gumofilce". Rozwiążmy ten cyrk...

W trakcie zebrania jego uczestnicy mogli zadawać pytania i zwracać uwagę na problemy wędkarstwa w naszym okręgu. Największym z nich jest kłusownictwo. Przedstawiciel ZO PZW nie miał pomysłu na jego rozwiązanie. - Chodzą pogłoski, że na betonach nad zalewem można łowić prądem w biały dzień. Czy to prawda i czy ktoś nad tym panuje? - zastanawiał się jeden z wędkarzy. W odpowiedzi usłyszał, że mogą to być badawcze odłowy, a zarządowi PZW nic na ten temat nie wiadomo. - Po co to w ogóle w takim razie zarybiać, skoro ryby są bite prądem. Jest bezkrólewie. To może ja złożę taki wniosek: rozwiążmy ten cały cyrk, skoro nic nie możemy? - skomentował postawę ZO PZW wędkarz.

Jeden z członków PZW zwrócił także uwagę na konflikt między żeglarzami a wędkarzami. Jego zdaniem podczas zawodów wędkarskich zbiorniki są zamykane dla żaglówek i dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji. - Odnośnie elit wędkarskich, członków kadry polskiej, chciałbym wspomnieć o kulturze osobistej. Podstawowe określenie żeglarza, jakie nieraz słyszałem, to szmaciarz. Szmaciarzom się we łbach przewraca, bo na jeden weekend w trakcie zawodów spinningowych zamknęliśmy im wodę. Takie słowa padają z ust elit. A jak  nazywają nas, szeregowych wędkarzy? Jesteśmy obrzynami i gumofilcami. To jest szczyt chamstwa - mówił zdenerwowany. Nikt z obecnych na sali nie potrafił odnieść się merytorycznie do jego słów.

Wnioski i uchwały

Po długiej i burzliwej dyskusji na temat problemów wędkarstwa sformułowano wnioski koła do ZO PZW. Pierwszy z nich dotyczył wprowadzenia całkowitego zakazu zabierania ryb z łowiska "betony" nad Zalewem Sulejowskim w okresie od 1 listopada do 31 marca. Zdaniem wędkarzy powinno ono funkcjonować na zasadach "no kill", a każda złowiona ryba zostać wypuszczona. Kolejny wniosek dotyczył wprowadzenia całkowitego zakazu zabierania ryb gatunku brzana i świnka do roku 2025. Motywowano go powolnym wymieraniem tych gatunków. Trzeci dotyczył instalacji monitoringu na terenie ochronnym "jaz nad Pilicą" (Brzustówka). Konieczność obserwacji tego terenu zgłaszała Straż Rybacka, zwracając uwagę na olbrzymią skalę kłusownictwa w tym miejscu. Ostatni wniosek dotyczył stałego monitorowania badań naukowych w zakresie czystości wody i obecności sinic.
Członkowie koła przyjęli wszystkie złożone wnioski, podejmując stosowne uchwały.
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Kwiecień 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty