parkingKierowca został ukarany mandatem przed jednym z supermarketów. Nie włożył bileciku za szybę auta. - Nie zdążyłem nawet podejść do parkomatu, a już pojawił się pan. Wypisał kwit i szybko odjechał. Zapłaciłem, ale tak tego nie zostawię. Postaram się dowieść przed sądem, że takie działanie jest niezgodne z prawem - zapowiada.

Parkingi przed supermarketami w Tomaszowie są w większości bezpłatne.

Parkometry postawiono tylko przed sklepami w kilku miejscach. Naprzeciwko szpitala, żeby nie parkowali tam odwiedzający chorych i mieszkańcy pobliskiego osiedla (przed blokami jest ciasno). Przy rondzie Dmowskiego, bo tam chętnie tomaszowianie też zostawiali pojazdy. Stamtąd blisko jest do urzędów w centrum miasta. Płatne parkowanie wprowadzono również przed niedawno otwartym marketem przy rondzie Tomaszowskich Olimpijczyków.

W tych miejscach parkować za darmo mieli tylko klienci tych sklepów. Jednak czasami również oni muszą płacić za pozostawienie auta i to niemało. - Przyjechałam na zakupy z koleżanką. Zagadałyśmy się i poszłyśmy do sklepu. Zapomniałam wziąć bilecika z parkomatu. Wracam po 15 minutach, a tu mandat za wycieraczką - 90 zł. Zdenerwowałem się, ale cóż, trzeba zapłacić - mówi klientka jednego ze sklepów.

Inny mieszkaniec miasta przyjechał na zakupy do wspomnianego sklepu przy ul. św. Antoniego. - Zajechałem tylko na chwilę po dwie bułki na śniadanie. Poszedłem do parkomatu po bilecik. Czytam regulamin parkowania. Po chwili spoglądam na samochód, a już mam mandat za wycieraczką. Pan kontroler już zdążył odjechać. Próbowałem się z nim skontaktować i wyjaśnić sytuację. Pojechałem na parking przed innym sklepem. Przedstawiam mu bilecik i paragon ze sklepu, a on nawet nie chciał mnie słuchać - mówi mężczyzna.

Zdenerwowany kierowca próbował się też skontaktować z firmą zajmującą się obsługą płatnych parkingów, ale na próżno. - Wygląda na to, że zatrudniają w Tomaszowie jednego kontrolera, który jeździ po parkingach i urządza "polowania" na kierowców. Dziennie jest w stanie wyciągnąć z tego niezłą kasę. Robiłem zakupy w tym sklepie. Mam paragon, a musiałem zapłacić mandat. Będę dochodził swoich racji w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Łodzi i w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Przekonamy się, czy takie działania są zgodne z prawem - zapowiada.

Skoro klienci mogą parkować za darmo, po co mają zaprzątać sobie głowę bilecikami? Paragon jest najlepszym dowodem na to, że kupowali w danym sklepie o określonej porze.  Przecież bilecik (na jego podstawie pierwsza godzina postoju jest darmo) z parkomatu może pobrać kierujący, który nie przyjechał na zakupy.

Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Kod antyspamowy
Odśwież

Kalendarz wydarzeń

Luty 2020
N P W Ś C Pt S
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty