panele m- Schronisko, żeby funkcjonować, musi spełniać określone warunki. Niestety ich nie spełnia. Jest tam natłok kotów i wszystkie pomieszczenia są pozajmowane. Jeżeli sytuacja nie ulegnie w najbliższym czasie poprawie, to zamkniemy schronisko - mówił w ubiegłym tygodniu lek. wet. Radosław Pełka, zastępca powiatowego lekarza weterynarii. Sytuacja się nieco poprawiła. Niestety nie wiadomo, czy znajdą się pieniądze na rozwiązanie problemu.

Główną przyczyną przepełnienia schroniska dla bezdomnych zwierząt jest brak programu sterylizacji i kastracji kotów wolno żyjących. W ubiegłym tygodniu w schronisku było ich blisko 60.

To powodowało, że zwierzęta nie miały zapewnionej odpowiedniej powierzchni bytowej, a schronisko nie mogło wygospodarować odpowiednich pomieszczeń, aby móc funkcjonować zgodnie z ustawowymi przepisami.

 

Problem nie wziął się jednak znikąd. Problemy infrastrukturalne schroniska nawarstwiały się latami, na co uwagę zwraca radny miejski Adrian Witczak. - Obecny stan schroniska dla zwierząt to wieloletnie zaniedbania - twierdzi radny. - Mój wniosek o budowę schroniska, skuteczne ograniczanie liczby bezdomnych zwierząt i sprawne adopcje poparło 2038 mieszkańców, odpowiedź, jaką uzyskałem od prezydenta Marcina Witko, jest wymijająca i nic nie wnosi. Nie powinniśmy wymieniać się pismami, tylko prezydent powinien wziąć się do roboty i naprawić swoje wieloletnie zaniedbania.

Przypomnijmy, że radny Witczak postulował budowę nowego schroniska. Prezydent Marcin Witko stwierdził, że obecnie brakuje na to funduszy, a Wydział Inwestycji obserwuje programy rządowe, szukając takiego, który umożliwi realizację inwestycji. Takie bierne "wyczekiwanie" może się jednak skończyć źle - również finansowo. Bowiem w przypadku zamknięcia schroniska samorząd nadal będzie zobowiązany do zapewnienia bezdomnym zwierzętom miejsca pobytu.

Władze miasta przyznają, że brak sterylizacji kotów wolno żyjących jest dużym problemem. - Zapotrzebowanie na tego typu akcje na pewno jest. Na pewno będziemy kontynuowali program bezpłatnej sterylizacji zwierząt właścicielskich - mówi Tomasz Surmański, wicedyrektor Wydziału Rozwoju, Inwestycji i Klimatu Urzędu Miasta. - Odnośnie kotów wolno żyjących, to zobaczymy, na ile pozwoli budżet. Problem jest i my go widzimy - dodaje.

Schronisko ma czas do końca listopada na zmniejszenie liczby kotów o blisko połowę. Jak informuje Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, sytuacja uległa nieznacznej poprawie. - Sukcesywnie schodzimy z tej liczby i myślę że wyrobimy się w terminie. W ostatnim czasie  mieliśmy trzy adopcje, a kolejne trzy są szykowane - mówi Szymon Michalak, dyrektor ZDiUM-u. - W jeden z najbliższych weekendów planujemy dni otwarte schroniska i działania promujące adopcje. To jedyny sposób na zmniejszenie liczby kotów - dodaje. Jak informuje, obecnie w schronisku trwają drobne remonty mające na celu poprawę warunków bytowych zwierząt.

Akcję adopcji kotów pn. "Weź kota na kolana" promuje tomaszowski magistrat na swojej stronie internetowej. Osoby zainteresowane mogą kontaktować się pod numerami telefonów: 605-066-808 i 798-781-565.

K. Krasnodębski

Pin It
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty