rozkop mJazda po objazdach przebudowywanej drogi wojewódzkiej nr 713 sprawia kierowcom wiele problemów. Dla niektórych mieszkańców (m.in. ul. Kolejowej czy Kwarcowej) trasy zastępcze są prawdziwym przekleństwem.

Wydaje się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem w nowej organizacji ruchu było "wyrzucenie" tranzytu poza miasto. Od miesiąca pojazdy powyżej 3,5 tony nie mogą wjechać do Tomaszowa DW nr 713. Kierowane są na trasę w kierunku Opoczna, a następnie drogą wojewódzką nr 726 do Inowłodza. Stamtąd drogą krajową nr 48 przez Spałę do Tomaszowa.

 

Wyjątek stanowią pojazdy budowy i służb oraz tiry lokalnych przedsiębiorców. Mogą przejeżdżać przez ul. Białobrzeską (zarówno przejazd kolejowy, jak i most) na podstawie poświadczeń wydanych przez gminę lub miasto.

Gdzieś nie skręcisz, tam korek 

Rozkopane rondo Dmowskiego na ul. Mireckiego spowodowało, że kluczowe skrzyżowanie w mieście zostało praktycznie wyłączone z ruchu. Przejazd na wprost dla kierunków Głowackiego - Nowowiejska "na wahadle" sterowanym sygnalizacją świetlną również powoduje, że na tych dwóch ulicach tworzą się korki.

Tydzień temu pisaliśmy, że wielu kierowców próbuje objeżdżać zamknięte rondo przez parking i później wjechać na trasę objazdu i dalej przez Niską i Prostą wrócić do Mireckiego (za skrzyżowaniem z ul. Szczęśliwą). Albo z drugiej strony od ul. Nowowiejskiej przez Majową do Szczęśliwej. - Jeden i drugi wariant nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ za kilkaset metrów zostaniemy skierowani na kolejny objazd zamkniętego mostu na Pilicy w ciągu ul. Białobrzeskiej. Wtedy trzeba ul. Nowy Port i PCK dojechać do ul. ks. P. Ściegiennego i tam próbować włączyć się do ruchu w ul. św. Antoniego. A to nie jest takie proste, zwłaszcza w godzinach szczytu - wyjaśnia jeden z kierowców.

Na most na Brzustówce (tam przejeżdżać mogą tylko pojazdy do 3,5 tony) można dotrzeć przez ul. św. Antoniego i dalej przez ul. Modrzewskiego, Ludwików i Wąwał kierować się do DW nr 713.

 Skaczą na jombach pod oknami 

Największy problem z dojazdem do swoich domów mają mieszkańcy ul. Białobrzeskiej, Aliny i Andrzeja. Dla nich objazd z ul. Modrzewskiego jest poprowadzony przez ulice Robotniczą i Ludwikowską. - Muszą wjeżdżać na teren budowy, ponieważ nie mają innej drogi dojazdowej do swoich domów.  A nie mogą zostać odcięci od świata. Pozostali kierowcy w trosce o swoje zdrowie (na drodze są coraz głębsze wykopy) powinni korzystać z objazdów - mówi kom. Andrzej Mela, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej policji.

Jeszcze dłuższą drogę do domu mają mieszkańcy ul. Kolejowej.  Dla nich objazd od Modrzewskiego jest wyznaczony przez Wąwał, dalej przez ul. Wąwalską, Gminną i Podoba. - Nadrabiamy wiele kilometrów. Jakbyśmy nie mogli jeździć przez Ludwikowską i przejazd kolejowy - denerwuje się jeden z mieszkańców.

Objazd przez ul. Szymanówek i Kwarcową (po jombach) do ul. Tomaszowskiej w Wąwale i dalej przez tę miejscowość jest bardzo uciążliwy dla mieszkańców Ludwikowa. - Auta jeżdżą nam dzień i noc pod oknami. Skaczą i hałasują po nierównej nawierzchni. Przeżywamy horror. Jeżdżą jeden za drugim w obu kierunkach. Droga przebiega tuż pod naszymi oknami. Nie ma chodnika. Wychodząc z podwórka, musimy uważać, żeby nie wpaść pod samochód - mówią mieszkańcy ul. Kwarcowej.

 Kierowcy jeżdżą przez ul. Szymanówek i Kwarcową, a z oznakowania objazdu wynika, że powinni skręcać w kolejną przecznicę od ul. Modrzewskiego, prowadzącą do ul. Tomaszowskiej w Wąwale.

ag

Pin It
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty