Ma dopiero 17 lat, a już mówi się o nim, że to jeden z największych talentów siatkarskich (nie tylko w kraju), który w niedalekiej przyszłości może decydować o obliczu polskiej reprezentacji. O dotychczasowych dokonaniach i planach na przyszłość z Jakubem Przybyłkowiczem, mistrzem Europy do lat 18, rozgrywającym Lechii Tomaszów i uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale rozmawia Adrian Grałek.
– Kubo, wielkie gratulacje! Zdobyliście w wielkim stylu złoty medal mistrzostw Starego Kontynentu.
Jakub Przybyłkowicz: – Dziękuję. Ten sukces bardzo nas ucieszył. Myślę, że jeszcze długo będziemy go wspominać. To bardzo cenne doświadczenie dla całego zespołu, które pozwoliło nam uwierzyć w nasze możliwości.
– Byłeś kapitanem tego zespołu. Zostałeś wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju (MVP) i najlepszym rozgrywającym. Poprowadziłeś drużynę do złota, będąc liderem zwłaszcza w trudnych chwilach.
– To mistrzostwo, ten złoty medal to zasługa wszystkich zawodników. Cenię nagrody indywidualne. Dla mnie to motywacja do dalszej pracy, ale najważniejszy jest sukces całego zespołu. Drużyna zapracowała też na moje wyróżnienia. Jestem im bardzo wdzięczny. Szczególnie na pozycji rozgrywającego bez pomocy kolegów z zespołu nie byłoby żadnych nagród.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze