Takiej pogody podczas Festiwalu "A może byśmy tak... do Tomaszowa" jeszcze chyba nie było. Żar lał się z nieba, ale mimo to odbyła się większość zaplanowanych atrakcji. Święto miasta zainicjowała piątkowa parada mieszkańców. Były też koncerty, występy lokalnych artystów, pokazy akrobatyczne i strefy zabaw dla rodzin.
Piątkowy przemarsz Tomaszowian z Placu Kościuszki, przez ulice św. Antoniego, Mościckiego i Nowowiejską, do Parku Miejskiego "Solidarność" był – zdaniem wielu obserwatorów – najważniejszym punktem obchodów święta miasta. Mimo upału w paradzie uczestniczyło wiele osób – od najmłodszych po seniorów. Prym wiodły tomaszowskie szkoły, przedszkola i kluby sportowe. Dzieci ubrane były kolorowo, miały transparenty, śpiewały i klaskały, niosły tabliczki z nazwami swoich placówek czy organizacji. Każda z grup wyróżniała się dzięki różnym gadżetom, dekoracjom, czapkom i przebraniom. Uczniom towarzyszyli nauczyciele, dyrektorzy, rodzice, trenerzy. Przyszły całe rodziny z dziećmi. Nie zabrakło tomaszowskich stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, kół zainteresowań i klubów, w tym seniora. Starsi ludzie nie zrezygnowali z udziału w wydarzeniu, choć temperatura była wysoka. Na czele korowodu jechał czerwony angielski autobus, w którym miejsce znalazły np. dzieci z TPD wraz z prezeską Jadwigą Brajer. Włodarze miasta, w tym prezydent Marcin Witko, starosta Dariusz Kowalczyk, jak również minister infrastruktury Dariusz Klimczak, szli pieszo.
Wchodzące do parku od strony Lechii grupy witano i przedstawiano ze sceny muszli. Potem były wspólne zdjęcia i odpoczynek w cieniu drzew. Po oficjalnym otwarciu Dni Tomaszowa rozpoczął się koncert Orkiestry Symfonicznej Tomaszowa Mazowieckiego – TM Orchestra pod batutą Kamila Wrony z gościnnym udziałem Macieja Balcara. Muzyk i wokalista, znany m.in. ze śpiewania w kultowym zespole Dżem, w parku "Solidarność" wykonał szlagiery polskiej muzyki rockowej, takie jak np. "Jolka, Jolka pamiętasz" czy "Sen o Victorii".
- "Miłość to nie pluszowy miś..." – śpiewano z zespołem Happysad
W sobotę, 27 czerwca na błoniach przy ul. Strzeleckiej odbyły się występy: tomaszowskiej grupy Kazzu, wokalistów Miejskiego Centrum Kultury, Teatru Piosenki i chóru Artis Gaudium. Niestety ze względu na niemiłosierny, blisko 40-stopniowy upał, i to, że koncerty zaczęły się już od godz. 16.00, przed sceną było praktycznie pusto. Jedni woleli wówczas skorzystać z kąpieli i odpoczynku nad Pilicą, inni wybrali strefy gastronomiczną i rozrywkową. Być może przy tak ekstremalnej pogodzie lepiej byłoby odwołać te występy, a zostawić tylko te zaplanowane na późniejsze godziny. Żal przecież tomaszowskich artystów, by śpiewali tylko dla swojej rodziny czy garstki innych osób. Młodzież dotarła dopiero na koncert Sariusa (Mariusza Gollinga), reprezentanta częstochowskiej sceny hip-hopowej. Więcej ludzi zaczęło ściągać na błonia po godz. 20.00. O godz. 21.00 wystąpił znany, grający od 25 lat zespół Happysad ze Skarżyska-Kamiennej, mający swoich fanów zarówno wśród 50- i 40-latków, jak i młodzieży.
- Zenek rozgrzał publiczność
Mimo że temperatura w niedzielę była jak w Egipcie, wielu Tomaszowian, a także fanów z sąsiednich powiatów, przyjechało na koncert Zenka Martyniuka i zespołu Akcent. Przyszli nawet ludzie w podeszłym wieku, zaopatrzeni w kapelusze, czapki, parasole od słońca i wodę. Tę zapewnili bezpłatnie również organizatorzy Dni Tomaszowa, podobnie jak kurtyny wodne. Na błoniach rozbrzmiały przeboje takie jak: "Przez twe oczy zielone", "Mandacik", "Życie to są chwile" i inne. Ludzie śpiewali wspólnie z Zenkiem. Są tacy, którzy disco polo nie lubią, ale wokaliście Akcentu klasy, a przy tym skromności, odmówić nie można. Do tomaszowskiej publiczności podszedł tak samo jakby śpiewał na Sylwestrze Marzeń z Dwójką. Dał się poznać jako osoba sympatyczna i życzliwa.
W niedzielne popołudnie wystąpił też młody i utalentowany Michał Szczygieł, finalista programu The Voice of Poland, który wypromował piosenki "Nic tu po mnie", "Spontan" i "Adrenalina". Dużo dobrej zabawy zapewnił zespół Fun Factory, niemiecki zespół eurodance z lat 90. XX wieku. Któż (zwłaszcza z pokolenia 50- i 40-latków) nie pamięta słynnych przebojów "I Wanna Be With You" czy "Celebration"? Tomaszowianie pamiętali i zabawa była przednia.
Wiele osób korzystało z płatnych atrakcji, np. wesołego miasteczka. Kto chciał darmowe atrakcje dla dzieciaków, też je znalazł. Miejskie placówki, w tym przedszkola, MCK, Miejska Biblioteka Publiczna, przygotowały animacje, gry, warsztaty itp. MZK wystawiło do oglądania autobus. Dzieci mogły do niego wejść i poczuć się jak kierowca. Prezentowały się również tomaszowskie instytucje i stowarzyszenia. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie propagowało rodzicielstwo zastępcze, a Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta darmowe czipowanie i sterylizację zwierząt.
Dni Tomaszowa miały szansę być jednymi z lepszych w historii, jednak upał wpłynął na niską frekwencję i odbiór całego wydarzenia.
Filmiki z koncertów na naszym FB: https://fb.watch/I4CPdrwU-H/ , https://fb.watch/I4COolNiiG/
Joanna Dębiec




Komentarze