tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Zatrudnię monterów instalacji, spawaczy, ...
czytaj dalej »

REUMATOLOG specjalista internista ANNA GŁOWA - ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »
 
Sport

 Twórca sportowego fenomenu Tomaszowa

 



Bogusław Drozdowski na zawodach łyżwiarskich


Bogusław Drozdowski - nauczyciel, działacz, organizator, trener, wychowawca młodzieży, twórca łyżwiarstwa szybkiego w naszym mieście, człowiek który przez ponad pół wieku kształtował sportowe oblicze naszego miasta. - Zrobił najwięcej dla sportu w Tomaszowie. Sprawił, że nasze miasto zaistniało na sportowej mapie Polski. To osoba numer jeden w 80-letniej historii KS Pilica - mówi z uznaniem Stanisława Pietruszczak-Wąchała, wychowanka Drozdowskiego, uczestniczka Igrzysk Olimpijskich w Innsbrucku w 1976 r., dzisiaj dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Tomaszowie.
Z Kresów do Tomaszowa
Bogusław Drozdowski nie jest rodowitym tomaszowianinem. Do naszego miasta przywędrował z Pińska, miasta na Polesiu (dzisiaj terytorium Białorusi), które w okresie międzywojennym należało do Polski. W 1944 r., zniszczone działaniami wojennymi, zostało włączone do ZSRR, a rok później rozpoczęły się tam przesiedlenia Polaków za Bug. Objęły one również naszego bohatera, który jako dziesięciolatek wraz z rodziną musiał opuścić rodzinne strony. W powojennej Polsce długo nie mógł znaleźć nowego domu. Zanim trafił do Tomaszowa, mieszkał krótko w Janowie Podlaskim i w Białej Podlaskiej. W końcu przeniósł się do Budziszewic, tam skończył szkołę podstawową. Maturę zdał w Liceum Pedagogicznym w Tomaszowie i zaraz po szkole średniej został nauczycielem wychowania fizycznego. Najpierw pracował w szkole podstawowej i w liceum w Starzycach. Tam już na początku swojej pracy wpadł na znakomity pomysł. W 1954 r. na zamarzniętym stawie starzyckim zorganizował pierwsze zawody łyżwiarskie. To były początki tej dyscypliny sportu w naszym mieście.
Później pracował w Szkole Podstawowej nr 11 (dzisiaj Gimnazjum nr 7). W 1961 r., głównie dzięki jego zaangażowaniu, powstał tam szkolny stadion sportowy (teraz obecnie modernizowany), który przez wiele lat służył młodym lekkoatletom w naszym mieście. Kilka lat później Bogusław Drozdowski wpadł na kolejny świetny pomysł. Zimą 1965/1966 r. stworzył dla swoich uczniów lodowisko i tor łyżwiarski. Po prostu wylał wodę na bieżnię i boisko stadionu szkolnego.
U latach sześćdziesiątych uczennicą „jedenastki” była Stanisława Pietruszczak-Wąchała.
- Na tych ślizgawkach zaczęła się moja przygoda z łyżwiarstwem. Bogusław Drozdowski był moim pierwszym i jedynym trenerem. To wspaniały człowiek, o wielkim talencie pedagogicznym. Miał niesamowitego „nosa” trenerskiego, potrafił znaleźć wśród setek dzieci największe talenty i ukierunkować je w danej dyscyplinie sportu. Nawiązał dobrą współpracę z naszymi rodzicami, dzięki temu mógł nas lepiej poznać. To charyzmatyczna postać. Był i jest do dzisiaj dla nas - jego wychowanków - wielkim autorytetem. Krzyczał na swoich podopiecznych, ale nikt nie miał mu tego za złe. Nauczyciel wymagający to dobry nauczyciel. Takim przecież najwięcej zawdzięczamy i chętnie wspominamy po latach - mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 w Tomaszowie.

Potrzeba toru
Zainteresowanie młodzieży łyżwiarstwem przerosło możliwości szkoły i oczekiwania samego pomysłodawcy. W 1967 r. z inicjatywy Drozdowskiego powstała sekcja łyżwiarstwa szybkiego w KS Pilica, w oparciu o uczniów Szkoły Podstawowej nr 11. Kilka miesięcy później zarząd klubu zdecydował o budowie naturalnie mrożonego toru łyżwiarskiego przy ul. Strzeleckiej. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych powstał w Tomaszowie tor sztucznie mrożony. Te inwestycje doszły do skutku dzięki staraniom Bogusława Drozdowskiego. Miał dobre stosunki z władzami miejskimi i potrafił przekonać ich, że tor łyżwiarski przyczyni się do rozwoju miasta nie tylko pod względem sportowym, ale również wypromuje Tomaszów w kraju i w całej Europie. Miał rację… Kadra łyżwiarska KS Pilica szybko się rozwijała. Jej zawodnicy stanowili o sile reprezentacji Polski, a na tomaszowskim torze odbywały się zawody rangi krajowej i międzynarodowej. Niespełnionym marzeniem pomysłodawcy toru jest zadaszenie obiektu i zdobycie przez łyżwiarza KS Pilica medalu olimpijskiego.
Najbliżej wymarzonego krążka był jego wychowanek Jaromir Radke. Medalista mistrzostw Europy, dwukrotny olimpijczyk z Albertville w 1992 r. i Lillehammer w 1994 r. Na tych drugich igrzyskach osiągnął najlepszy rezultat w historii polskiego łyżwiarstwa szybkiego w wydaniu męskim - w biegu na 10.000 m zajął piąte miejsce. - Na łyżwach zacząłem jeździć w trzeciej klasie szkoły podstawowej (w „jedenastce”). Dzięki Panu Drozdowskiemu, który zimą wylewał wodę na boisko szkolne, mogliśmy do późnych godzin wieczornych ścigać się po lodzie. Dla mnie i moich rówieśników to była wspaniała rozrywka i sposób na spędzanie wolnego czasu. Po treningu nie mieliśmy już czasu ani siły na wygłupy - wspomina J. Radke. - Miałem szczęście, że trafiłem w moim życiu na Bogusława Drozdowskiego. Gdyby nie on, pewnie nigdy nie ścigałbym się na łyżwach. Jako trener i nauczyciel był dosyć wymagający, ale miał duży respekt wśród uczniów. Rozumiał potrzeby zawodników, potrafił o nich walczyć - dodaje tomaszowski olimpijczyk.

Przyjaciel służący pomocą
Jaromir Radke jest dzisiaj pracownikiem Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tomaszowie, uczy sztuki łyżwiarskiej najmłodszych adeptów tej dyscypliny sportu. Tę pracę zawdzięcza również Bogusławowi Drozdowskiemu. - Po zakończeniu kariery sportowej przez kilka miesięcy nie mogłem znaleźć zatrudnienia. Ta sytuacja trochę mnie deprymowała. Wtedy pan Drozdowski podał mi pomocną dłoń. Poszedł do prezydenta i wystarał się o zatrudnienie dla mnie. Do dzisiaj jestem mu za to ogromnie wdzięczny. Jak sięgam pamięcią, to zawsze mogłem na niego liczyć, nawet w najtrudniejszych sytuacjach - przyznaje J. Radke.
Spod skrzydeł Bogusława Drozdowskiego wyszedł jeszcze jeden olimpijczyk - Jan Jóźwik, który na Igrzyskach Olimpijskich w Lake Placid w 1980 r., zajął wysokie dziewiąte miejsce w biegu na 500 m. Wśród wychowanków jest wielu medalistów mistrzostw Polski, m.in. Aneta Ronek, Marek Łakomski. Drozdowski prowadził też znakomitych lekkoatletów, m.in. mistrza Polski w skoku wzwyż Włodzimierza Perkę, ale też młodych piłkarzy ręcznych, koszykarzy, siatkarzy, których talenty odkrył na szkolnym boisku. - Bogusław Drozdowski to najważniejsza i najbardziej zasłużona postać w historii KS Pilica. Zasłynął jako trener łyżwiarzy, ale przecież przyczynił się też do rozwoju w tym klubie innych dyscyplin sportowych. Trenerski nos i duża wiedza to jego największe atuty - twierdzi Stanisława Pietruszczak-Wąchała.
Po zakończeniu kariery sportowej tomaszowska olimpijka pracowała w Szkole Podstawowej nr 11 jako nauczycielka wychowania fizycznego w klasach sportowych. Miała więc przyjemność znowu współpracować ze swoim trenerem, ale już na innej płaszczyźnie. - Muszę przyznać, że między nami czasami iskrzyło (śmiech). Jako młoda trenerka chciałam pokazać na co mnie stać… Doświadczenia starszego kolegi bardzo mi się przydały. Pokazał mi, że oprócz teorii liczy się też praktyka. Bogusław Drozdowski to człowiek oczytany i myślący, potrafiący porozmawiać na każdy temat, do dzisiaj mi imponuje - mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1.

Zasłużony dla miasta
Bogusław Drozdowski zrobił dla Tomaszowa bardzo dużo. Teraz jest już na zasłużonej emeryturze. Przez 50 lat (1954-2004) był nauczycielem wychowania fizycznego. To był okres jego bardzo aktywnej działalności w Szkolnym Związku Sportowym, w którym rozwijał talenty sportowe dzieci i młodzieży. Zasłynął jako pomysłodawca budowy wielu przyszkolnych obiektów sportowych w naszym mieście. Wraz ze swoimi uczniami brał udział, z sukcesami, w ogólnopolskich konkursach: „Sportowa zima”, „Sport dla każdego”, „Zrobimy to sami”, „Zamieniamy boiska na lodowiska”, ale również w konkurach wiedzy olimpijskiej. Organizował też ogólnopolskie widowiska sportowe, m.in. Ogólnopolską Spartakiadę Młodzieży Szkolnej w Sportach Zimowych, Zimowe Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Szkolnej.
Przez wiele lat pisał artykuły do czasopisma „Wychowanie Fizyczne i Higiena Szkolna”. Publikował tam swoje prace na temat dydaktyki i metodyki treningu. Opracował standardy osiągnięć uczniów w dziedzinie wychowania fizycznego i higieny szkolnej. Zyskał opinię cenionego w kraju eksperta. Bogusław Drozdowski jest autorem monografii sportu szkolnego w województwie piotrkowskim w latach 1945-1988 i współautorem monografii 50 lat sportu szkolnego w Tomaszowie.
Był radnym miejskim, przewodniczącym Rady Sportu, pomysłodawcą ronda Tomaszowskich Olimpijczyków (nadania nazwy). Dzięki jego zaangażowaniu w krzewienie idei olimpijskiej w 2009 r. w Tomaszowie odbyły się ogólnopolskie obchody Dnia Olimpijczyka. Drozdowski zasłynął również jako renowator nadpilickiej przystani zwanej szkolną.
Jego dokonania były wielokrotnie nagradzane. Za wychowanie olimpijczyków i sportową promocję Tomaszowa w 2008 r. został laureatem konkursu Fair Play Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Kilka lat wcześniej został również odznaczony złotym i srebrnym medalem PKOl oraz dyplomem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Otrzymał też prestiżowy Medal im. Jędrzeja Śniadeckiego, przyznany przez Szkolny Związek Sportowy i redakcję „Przeglądu Sportowego”. To wyróżnienie przyznano mu za szczególne zasługi w pracy z młodzieżą szkolną.
Bogusławowi Drozdowskiemu zawsze bliska była idea „od szkolnego boiska na olimpijskie igrzyska”. Do swojej pracy podchodził profesjonalnie i z zaangażowaniem. Za to co zrobił dla naszego miasta należą mu się duże słowa uznania.


Adrian Grałek   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 49 (1064) z dnia 10 Grudnia 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator