tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
NAPRAWA AGD - lodówki, zamrażarki, pralki ...
czytaj dalej »

KARDIOLOG dziecięcy prof. doc. dr hab. med. JERZY ...
czytaj dalej »

BICOM mgr. E. RUSINEK Komputerowe testowanie i ...
czytaj dalej »
 
Opinie

 Fioletowa plama Wistomu

 
13 lat temu, w październiku 1997 r. upadły Zakłady Włókien Chemicznych „Wistom”, największa firma w Tomaszowie. Na obszarze ponad 150 ha pozostał wielki majątek, setki budynków, tysiące maszyn i urządzeń, kilometry torów, rur, kanałów i instalacji. Wydawało się, że ten pomnik socjalistycznej pracy, produkcji i zarządzania trwał będzie przez kolejne dziesiątki lat, budząc grozę i wspomnienia tych, którzy związali życie z tym miejscem. Tymczasem Wistomu już naprawdę nie ma.



Wistomu już nie ma. Burzone są kolejne hale poprodukcyjne.


Po dwóch latach od ogłoszenia upadłości syndyk sprzedał w całości Wistom obywatelowi tajwańskiemu Cheng Meng Songowi. Wcześniej pojawiali się tu lokalni i znani z mediów politycy, obiecując na zgliszczach Wistomu utworzenie tysięcy miejsc pracy i powrót do normalnego życia tych, którzy stracili zajęcie i wiarę w normalne życie.
W krótkim czasie transakcja, jakiej dokonał syndyk, stała się słynna na cały kraj. Początkowo jej symbolem była zielona tablica z napisem „Tajwańsko-polski park przemysłowy” w dwóch językach, zawieszona nad bramą główną Wistomu. Później najistotniejszym problemem stało się pytanie, czyją własnością jest teren, za który jego właściciel zapłacił dwie z trzech ustalonych notarialnie rat i rozpłynął się w powietrzu. Syndyk nadal sprzedawał powistomowskie mienie, starając się zaspokoić roszczenia tysięcy wierzycieli, wśród których znajdowali się byli pracownicy zakładu. Jednocześnie na powistomowskich terenach trwała masowa, niekontrolowana (niektórzy twierdzą, że przynajmniej w części kontrolowana) grabież pozostałego mienia. Jej śladem są ponoć domy i całkiem dobrze prosperujące dziś firmy w Tomaszowie i Radomsku.

Wistom w kawałkach
Gdyby dziś Cheng Meng Song pojawił się w Tomaszowie, miasto, sąd, komornik, notariusze, a przede wszystkim właściciele kilkudziesięciu firm znaleźliby się w dramatycznej sytuacji. Aż strach myśleć, czym skutkować mogłaby wizyta skośnookiego pana przy ul. Spalskiej. Nikt nie bierze chyba pod uwagę takiej możliwości. Zaległości (byłego) właściciela wobec kasy miasta sięgnęły kilku milionów złotych. Od wielu lat trwają komornicze egzekucje powistomowskich włości z majątku Chang Meng Songa. Ostatnia odbyła się na początku maja tego roku. Wistom sprzedawany jest systematycznie, kawałek po kawałku. Zostało zaledwie kilka hektarów i działka ze składowiskiem odpadów, którą wcześniej lub później przejmie miasto.
Sytuację na terenach między ul. Spalską i Piaskową można określić jako niezwykle dynamiczną. Pierwszym spektakularnym posunięciem było przejęcie przez miasto za wierzytelności poprzez komorniczą egzekucję działki o powierzchni 21 ha wzdłuż ul. Spalskiej. Odbyło się to w 2005 roku. Ówczesny prezydent Kukliński natychmiast odtrąbił olbrzymi sukces, po czym jak szybko działkę kupił, tak szybko ją sprzedał. Transakcja z hiszpańską spółką Aliberico zakończyła się mocno niefortunnie, a sądowe sprawy z nią związane trwają do dziś. Działkę od Hiszpanów odkupił włoski deweloper, firma Metal Color Polska. Na jej część, niecałe 8 ha, udało mu się uzyskać pozwolenie Rady Ministrów na utworzenie podstrefy Łódzkiej Specjalnej Stery Ekonomicznej. Na razie jedynym inwestorem na tym obszarze jest firma Wagran, producent zlewozmywaków, który jest w trakcie budowy nowoczesnego zakładu produkcyjnego. Pozostałe 4 ha w podstrefie nie znalazły na razie nabywcy.
Resztę terenu geodeci szatkują na działki, które znajdują nabywców. Niektóre działki zdążyły już zmienić nabywców dwu-, a nawet trzykrotnie.
Na terenie byłego Wistomu działa obecnie kilkadziesiąt firm. Ile dokładnie? Nie wiadomo, bo nikt nie prowadzi tego typu ewidencji. Łącznie zatrudniają one prawie pół tysiąca ludzi. Firma Zeter, przedsiębiorstwo zapewniające media na powistomowskim terenie, odnotowuje 36 odbiorców energii elektrycznej, ale wiadomo, że podmiotów gospodarczych działa tu więcej. Większość to firmy produkcyjne, ale jest też agencja celna, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, kilka biur usługowych, sala konferencyjno-bankietowa z basenem. Jeden z wistomowskich kominów kupiła Era i montuje na niej stację przekaźnikową. Trwa montaż potężnej linii technologicznej do produkcji betonu. Posłuży pewnie jako surowiec do budowy trasy S-8. Są też pozostałości po Mazovii, na które na razie nie udaje się znaleźć chętnych. Niedawno właściciela znalazła za to działka, na której wciąż zlokalizowane są słynne niebezpieczne odpady chemiczne, których dotychczas nie ma kto uprzątnąć. Tereny kupują duże firmy, jak i osoby prywatne. Są to przedsiębiorcy zarówno tomaszowscy, jak i obcy, w tym firmy zagraniczne.
W 2005 r. komornik sprzedał ponad 15 ha powistomowskiego terenu. Nabywcą była m.in. firma Odin Jachten Polska oraz spółka Rent. W kolejnym roku nabywców znalazło ponad 12 ha terenu. W 2007 r. nowi właściciele nabyli 9 ha terenu. Były to m.in. tomaszowska firma budowlana Artom, Hexagen i GMG Polska. W 2008 r. na powistomowskich terenach swoje pieniądze zainwestował m.in. Floren, a komornik sprzedał ponad 6 ha. W ubiegłym roku nabywców znalazło 15 ha terenów.
Dziś w samym sercu byłego Wistomu na 12-hektarowej działce trwają prace wyburzeniowe. Właściciel najwyraźniej przygotowuje teren dla kolejnych nabywców i inwestorów. Przy ul. Piaskowej pozostało do nabycia 2,4 ha terenu. Jest jeszcze działka o powierzchni ok. 5 ha, gdzie istniał Tomofan I i fragment oddziału mechanicznego.

Chaos infrastrukturalny
i komunikacyjny
W projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszar byłego Wistom oznakowany jest jednolitym, fioletowym kolorem. W rzeczywistości, jak pokazuje powyższa wyliczanka, Wistom jest mocno poszatkowany i można się liczyć z tym, że póki mpzp nie zacznie obowiązywać, podziały geodezyjne i mnożenie się nowych działek będzie tu nadal postępować. - Mamy do czynienia z niekontrolowaną, radosną twórczością geodetów, której na razie nie można zatrzymać - mówi Anna Fultz, architekt miejska. - W przygotowywanym planie istnieją zapisy, że działek nie będzie można dzielić na mniej niż 5 tys. mkw.
Tak się stanie, jeśli radni w najbliższym czasie uchwalą nowy mpzp, ale to nie jest wciąż przesądzone.
Dotychczasowa polityka na tym terenie, a raczej jej kompletny brak, doprowadziła do chaosu. Na razie porządkowana jest jedynie energetyka. Elektrownia kupiła od włoskiego dewelopera działkę, na której zamierza już w przyszłym roku budować stację transformatorową i rozdzielnię prądu. Będzie to trzeci główny punkt zasilający - GPZ dla Tomaszowa.
Firmy zlokalizowane między Piaskową i Spalską nie będą musiały martwić się o zasilanie energetyczne. Gorzej z gazem. Do najbliższej magistrali gazowej jest ok. 0,5 km. Producenci, którzy korzystają z energii wytwarzanej z gazu stawiają na swych działkach zbiorniki na to paliwo.
Nierozwiązana jest sytuacja ze ściekami. O tym problemie nikt z nikim nie chce nawet rozmawiać. Wiadomo, że na powistomowskim terenie biegnie kanalizacja wprost do oczyszczalni ścieków, która też w przeszłości była instalacją należącą do zakładu. Dziś rury biegną przez prywatny teren, na którym nie ma ustanowionej służebności. Wszystko zależy od dobrej woli właściciela tego terenu.
Największy chaos dotyczy jednak dróg, których po prostu nie ma. Przez powistomowski teren powinna biec miejska droga łącząca ulicę Spalską z ulicą Piaskową. Można by jej nadać nawet nazwę, np. ul. Wistomowska, choć pewniej radni mieliby wdzięczny temat do kłótni, gdyby przyszło do jej „ochrzczenia”. Niestety drogi nie ma i nie będzie. Jej fragmenty są własnością nabywców poszczególnych działek. Jedni, jak Włosi, oddali fragment działki miastu z przeznaczeniem na drogę. Inni mają przypisane fragmenty dróg do swoich terenów.
Tymczasem drogi na tym obszarze są mocno obciążone, często bardziej niż w czasie, gdy funkcjonował Wistom. W dodatku nikt nie dba o ich stan, nie mówiąc o czystości. Wzdłuż nich i pod nimi biegną rury, kanały, studzienki. To wszystko ulega dewastacji i degradacji.
I jeszcze, wydawałoby się prozaiczna, sprawa adresów. Do wielu firm na powistomowskim terenie bardzo trudno trafić.
W poprzedniej kadencji, gdy na terenach przy Spalskiej zaczął się inwestycyjny ruch, władze miasta prowadziły prostą i czytelną politykę - radźcie sobie sami. No i każdy radził sobie jak mógł i umiał, choć w normalnej gospodarce zapewnienie dojazdów i infrastruktury komunalnej to ustawowe zadanie samorządu. W obecnej kadencji w tym obszarze nic się nie zmieniło. Sytuację pogarsza i komplikuje brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Ci, którzy funkcjonują na terenach powistomowskich, nie czują, by miasto prowadziło tu jakąś politykę ukierunkowaną na porządkowanie w dłuższej perspektywie czasowej ogromnych połaci ziemi będących częścią Tomaszowa. Spontaniczna, żywiołowa gospodarka skazana jest sama na siebie i jakoś musi sobie radzić, a władze miasta nie potrafiły wykorzystać tego obszaru i jego dynamiki, by zaprezentować się w roli z jednej strony troskliwego nadzorcy, a z drugiej egzekutora rozwiązań, które w efekcie służyłyby wszystkim zainteresowanym i podnosiły dobrostan miasta.
Mamy więc fioletową plamę Wistomu, która nie zainteresuje już żadnego dużego inwestora, bo terenu pod potężne inwestycje już nie ma. Zostały działki, które wykupi w końcu miasto, w tym składowisko odpadów. Nie należy się jednak spodziewać, by stało się to szybko i radni zajęli się tym problemem jeszcze w tej kadencji.
Od kilku miesięcy trwają za to w Urzędzie Miasta rozważania, jak uczcić 100. rocznicę powstania Wilanowa. Wycieczki na powistomowski teren nikt raczej nie poprowadzi, bo na pozostałościach po drogach można by sobie połamać obcasy, a przejechać też się nie da.


Agnieszka Łuczak   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 29 (1044) z dnia 23 Lipca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator